... czyli co eM maltretowała. Dużo pisania nie będzie. Będzie dużo muzyki. Zrelaksujcie się i dajcie się ponieść muzyce! Raczej nowości...

... czyli co eM maltretowała.



Dużo pisania nie będzie. Będzie dużo muzyki. Zrelaksujcie się i dajcie się ponieść muzyce!
Raczej nowości nie ma. Chyba.






Niech mi tu nikt nie narzeka, pokazuje eM, że czyta i ma już przeczytane, tylko musi się ogarnąć i napisać. Coś. Od dołu: W opracow...

Niech mi tu nikt nie narzeka, pokazuje eM, że czyta i ma już przeczytane, tylko musi się ogarnąć i napisać.
Coś.



Od dołu:

W opracowaniu Huntera Daviesa- John Lennon. Listy
Cudowny prezent od cudownej Zuzanny na urodziny. Niedługo zacznie się czytać.
Niedługo.

Diane Ducret- Kobiety dyktatorów
Bo "Dziewczyny wojenne" z tej serii były świetne. No i promocja była, więc wiecie...

J.K Rowling- Trafny wybór
Czy generacja wyrastająca na Harrym musi się tłumaczyć?

Neal Shusterman- Podzieleni.
Po tylu zachęcających recenzjach musiała eM spróbować.
Zaczęta, ciekawa.

Ernest Clint- Player One
Przeczytane. Recenzja kiedyś powinna być.

Kathy Reichs- Starożytne Kości.
Stara dobra Tempe. Lepsza niż w serialu. Tego eM było trzeba.
Przeczytane. Recenzja kiedyś będzie

Nieobecna:
Veronica Roth- Zbuntowana.
Książka fizycznie znajduje się u Moniki, więc zażalenia za brak recenzji od niej ;)
No dobrze, dobrze, eM sobie tylko tak żartuje!

Którąś recenzję wcześniej wstawić?

...czyli jak eM się bawi, kiedy wszyscy już skończyli zabawę. Nie ma to jak spóźniony zapłon! Dziękuję bardzo za nominacje! <ukłon>...

...czyli jak eM się bawi, kiedy wszyscy już skończyli zabawę.
Nie ma to jak spóźniony zapłon!

Dziękuję bardzo za nominacje!
<ukłon>

,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."

...czyli jak eM obejrzała ostatnią część sagi Zmierzch- Przed Świtem cz.2 Gościnnie występują: Mortal Instruments: City of Bones, The Vamp...

...czyli jak eM obejrzała ostatnią część sagi Zmierzch- Przed Świtem cz.2
Gościnnie występują: Mortal Instruments: City of Bones, The Vampire Diaries,Revolution, Bruno Mars i poturbowane serce eM.


Będzie sentymentalnie. Bo dzisiaj tak było.
No bo jak ma być inaczej, kiedy kończy się coś, co było z eM od czasu gimnazjum?
O mamo!
No chyba, że się słyszy piszczące, około gimnazjalne panienki, na widok Edzia i się uświadamia, że się kiedyś tak samo zachowywało.

Z perspektywy czasu, cały Zmierzch stracił sporo w moich oczach, ale jak na tamte czasy, to książka była świetna.
Lekka. Łatwo się ją czytało. Ciekawy pomysł.

Wielką fanką filmów nie byłam. Jedyną rzeczą, która mi się podobała był zawsze soundtrack.
O dziwo, tym razem nawet nie zwróciłam uwagi na muzykę. No dooobra, może dopiero przy napisach.

Nie. Nie będzie o moim braku czasu. No dooobra, może troszeczkę. Bo moje problemy wynikają właśnie z braku czasu. Pójdziecie moim tokiem...

Nie. Nie będzie o moim braku czasu.
No dooobra, może troszeczkę.

Bo moje problemy wynikają właśnie z braku czasu.
Pójdziecie moim tokiem rozumowania?

eM nie ma kasy na książki, więc narzeka, że nie ma co czytać, bo biblioteka jest zła i niedobra.
eM ogląda seriale i przymyka się na trochę, ale nadal marudzi.
eM ma w końcu kasę na książki, ale nie ma czasu, żeby je czytać.
eM nie kupuje książek, bo myśli, że sobie na "coś" uzbiera, ale zarazem eM namiętnie sprawdza wszystkie nowości i ma już listę książek do przeczytania bardzo długą.
eM i oglądanie seriali nie idzie w parze.

eM jest bardzo przykro, bo nie ma czasu/weny pisać nic na blogu, czyli znowu zaczyna marudzić.

Widzicie wyjście z tej sytuacji? Bo niestety, ja jakoś jeszcze nie widzę, ale spoko, pracuję nad tym ;)
Dlatego zwracam się do Was z prośbą.
Mam listę książek, które chciałabym przeczytać i nie wiem czy się opłaca na nie chorować.
A im mniejsza lista, tym eM mniej marudzi ;)
Z góry dzięki za wszystkie podpowiedzi!
Kolejność przypadkowa. I to bardzo.

Marek Bieńczyk- Książka twarzy

Marcus Sakey- Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa (Natula, to TY jesteś temu winna! ;))
Antonia Michaelis- Baśniarz
Neal Stephenson- Reamde
Neal Shusterman- Podzieleni
Paolo Bacigalupi- Zatopione miasta
J.D Salinger- Buszujący w zbożu
Lee Harper- Zabić drozda
George Orwell- Rok 1984 ( winię za to wszystkie antyutopie)
Lew Tołstoj- Anna Karenina (winię za to film)
Haruki Murakami - ? (nie wiem od czego zacząć, a coraz bardziej mnie kusi)
Jose Carlos Somoza- Zygzak
Małgorzata Gutowska- Adamczyk- Cukiernia pod Amorem
Jose Saramango- Miasto ślepców

zdjęcia z lubimyczytac.pl

Nooo iiii?
Na co chorować dalej, a co odpuścić, albo przeczytać, kiedy nic ciekawszego nie będzie?

Recenzja Player One, Zbuntowanej i Starożytnych kości... W planach są. W planach. ;)
Tak samo jak listów Johna Lenona i Kobiet dyktatorów.
No i oczywiście podsumowanie serialowe, które już od miesiąca próbuję napisać ;)
Trzymajcie się ciepło w te chłodne dni!

... i to na dodatek w czwartek! Jeżeli ktoś jeszcze nie wiem, to eM jest wielką fanką zespołu fun . I dlatego, kiedy zobaczyłam na facebo...

... i to na dodatek w czwartek!

Jeżeli ktoś jeszcze nie wiem, to eM jest wielką fanką zespołu fun.
I dlatego, kiedy zobaczyłam na facebooku, że wyszedł nowy teledysk, do jednej z moich ulubionych piosenek, postanowiłam podzielić się nim z Wami.

Ha! Pamiętacie jak pewna osoba nie mogła się doczekać, kiedy wyjdzie polska wersja Pandemonium? I jak wszystkim robiła smaka na nią, p...

Ha!

Pamiętacie jak pewna osoba nie mogła się doczekać, kiedy wyjdzie polska wersja Pandemonium?
I jak wszystkim robiła smaka na nią, pisząc, że jest lepsza niż Delirium?
Ciekawe kto to był...

Ta daaam!
Jako, że pojawiła się już polska wersja i mam ją już przeczytaną ( już dawno) to mogę się wypowiedzieć o kilku sprawach. 

PEŁNO SPOILERÓW! Jeżeli nie chcesz psuć sobie przyjemności czytania NIE CZYTAJ tego co eM poniżej pisze. 

Cześć! Jestem eM i nie potrafię znaleźć czasu, żeby nawet pół strony o książkach, które przeczytałam, serialach, które powróciły oraz moich...

Cześć!
Jestem eM i nie potrafię znaleźć czasu, żeby nawet pół strony o książkach, które przeczytałam, serialach, które powróciły oraz moich nowych muzycznych perełkach, które znalazłam i obecnie je maltretuję napisać.

Proszę o mocnego kopa w tylną część ciała.

A oto wymówka, dla tych, którzy zechcą jej posłuchać:
eM cierpi na brak czasu. Pomiędzy pracą, którą jestem zachwycona (książki! wszędzie książki!) i zajęciami na uczelni, którymi zachwycona jestem już trochę mniej, znajduje czas jedynie na opierdzielanie się i nadrabianie zaległości w serialach. I trochę w książkach, ale książki leżą. Na półkach. I kurz z nich od czasu do czasu zetrę. Nawet często.

...czyli jak eM stała się kobietą pracującą i straciła wenę. No właśnie. W końcu udało mi się znaleźć pracę i muszę się powoli do tego przy...

...czyli jak eM stała się kobietą pracującą i straciła wenę.
No właśnie. W końcu udało mi się znaleźć pracę i muszę się powoli do tego przyzwyczaić. Może to trochę potrwać, no, a w październiku dojdą do tego studia.

Mało czasu, oj mało!
Co nie oznacza, że nie czytam, nie oglądam i nie słucham.
Oj nie! Tylko po prostu będę trochę mniej pisała i trochę rzadziej zaglądała na wasze blogi, ale będę się starała!

W zeszłym tygodniu obejrzałam sobie dwa, całkiem ciekawie zapowiadające się piloty nowych seriali.
Czy dały radę?
Sama nie wiem. Były dość... Specyficzne, no i wiecie. Pilot to jednak pilot, po pilocie dużo rzeczy może się zmienić. Jednak wszystkie trzy seriale oceniam pozytywnie.

Czyli jak eM dowiedziała się, że nie posiada takiej małej części odpowiedzialnej za romantyczność. Albo posiada, ale jest to tak malutka cz...

Czyli jak eM dowiedziała się, że nie posiada takiej małej części odpowiedzialnej za romantyczność.
Albo posiada, ale jest to tak malutka część, że się zagubiła w akcji.

A do wysnucia takiej teorii wystarczyło przeczytanie dwustu stronicowej książki i obejrzenie jednego filmu na jej podstawie.
W starym wytartym notatniku kryje się kronika pewnej miłości, która rozkwitła po zakończeniu II wojny światowej gdzieś w Karolinie Północnej. Noah Calhoun odczytuje ją wieczorami w domu opieki starej kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Dzięki sile uczucia przeżywa na nowo cudowne chwile swojej wielkiej miłości. Przypomina sobie, kiedy w 1932 roku po raz pierwszy zobaczył Allie Nelson - ich potajemne spotkania, wspólne wakacje i trudny okres rozstania, gdy zniknęła z jego życia na czternaście lat. 
Książka była dla mnie nijaka.
Pomysł (a z tego co gdzieś wyczytałam historia oparta jest na prawdziwych zdarzeniach), teoretycznie jest bardzo ciekawy i romantyczny.
Cóż z tego, kiedy czytając tę książeczkę nie czułam tego. Zero. NIC.

Dla nie których kończą się już wakacje (ja mam jeszcze miesiąc ;)), więc zazwyczaj w tym czasie wszystkie kanały muzyczne, portale interneto...

Dla nie których kończą się już wakacje (ja mam jeszcze miesiąc ;)), więc zazwyczaj w tym czasie wszystkie kanały muzyczne, portale internetowe i stacje radiowe zaczynają plebiscyt na HIT LATA.

Zazwyczaj wygrywa piosenka, którą eM słyszała w radio co najmniej trzy razy dziennie słuchając radia w kuchni. Piosenka, która ma strasznie irytujący tekst, ale melodię, która wpada w ucho tak szybko, że eM zazwyczaj nie zdąży się zorientować, a po kilku dniach już ją nuci.

W tym roku, obstawiam, że ten zaszczytny tytuł przypadnie Carly Rae Jepsen i jej prośbie "Call Me Maybe".

...czyli jak eM stara się egzystować w czasie pierwszych dni z aparatem stałym na zębach. Powiem jedno: boooooli! I niestety nie mogę się ...

...czyli jak eM stara się egzystować w czasie pierwszych dni z aparatem stałym na zębach.
Powiem jedno: boooooli!
I niestety nie mogę się przez to oddać mojej miłości, zwanej jedzeniem.
Z tego powodu wena mnie opuściła i chodzę zła i niedobra i zirytowana. Chyba potrzebuję tabliczki z napisem "UWAGA, zła i głodna eM".

Recenzji przez to nie będzie, ale przez to, że akurat miałam naładowany aparat (ale ten fotograficzny ;)), to stwierdziłam, że zaszaleję i wstawię stos książek, które grzecznie czekają u mnie w kolejce na przeczytanie. Nie obiecuję, że wszystkie przeczytam, chociaż teraz mam całkiem niezłe tempo czytania ;)

Z lekkim opóźnieniem, ale niespodzianka będzie. Wiem, że niektóre osoby nie oglądają Pamiętników, dlatego tytuły piosenek będą odnośnikami ...

Z lekkim opóźnieniem, ale niespodzianka będzie.
Wiem, że niektóre osoby nie oglądają Pamiętników, dlatego tytuły piosenek będą odnośnikami do pełnych wersji piosenek, bez obrazków i głosów z wyżej wymienionego serialu ;)

A dla tych osób, które oglądają:
Zapraszam na kilka ciekawych filmików, które wygrzebałam w otchłani zwanej youtube.com ;)
Uwielbiam fanowskie video!

Co do pytania...
Kilka osób napisało Hermiona...
Chciałam powiedzieć, że ja nie chciałabym się w nią wcielić, bo ja nią PRAWIE już jestem.
Tylko ten list z Hogwartu się tak...
Oj, sami pewnie wiecie!

W kogo chciałabym się z chęcią wcielić? W Tessę z Infernal Devices (Piekielnych Maszyn?).
Bo książki. Bo sukienki. Bo ona może się zmieniać w wiele osób i nie tylko!

Jako, że mądrych pytań już nie mam, to zadam pierwsze pytanie, które przychodzi mi do głowy:
W jakim miejscu najbardziej lubicie czytać? Macie takie? Czy wam obojętne, byleby czytać? ;)

Miałam napisać coś wprowadzającego do tematu, ale nie mogę. Przed chwilą zobaczyłam polską okładkę PANDEMONIUM, wybaczcie, ale jestem pod w...

Miałam napisać coś wprowadzającego do tematu, ale nie mogę.
Przed chwilą zobaczyłam polską okładkę PANDEMONIUM, wybaczcie, ale jestem pod wrażeniem!
<link>

No dobra. Jest upał, eM zastanawia się, czy lepiej jest się topić we własnym wyrku, czy spróbować wykonywać jakieś bardziej gwałtowne ruchy.
Niestety, obecnie padło na bieganie po całym mieście i załatwianie spraw, które Starszyzna zleciła.
Uwielbiam się topić na wolnym ogniu ;)

No i wolę biegać niż leżeć sparaliżowana, tak jak bohaterka "Martwej natury".
(Piękne przejście, prawda? :D)

Pochłaniająca bez reszty, niebanalna powieść o tragedii młodej kobiety, którą dotknął okrutny los. Piękna Casey, dziedziczka wielkiej fortuny, wiedzie szczęśliwe życie. Pewnego dnia ulega wypadkowi samochodowemu i zapada w śpiączkę. Casey nie może z nikim się komunikować, ale słyszy, co dzieje się wokół niej. I odkrywa, że jej przyjaciele nie są tacy, za jakich ich uważała, a wypadek, któremu uległa, być może wcale nie był przypadkowy.... Wciągająca fabuła, świetna charakterystyka postaci
Na początku czułam się, jakbym czytała jakąś obyczajówkę.
Strona za stroną i do przodu.

Pamiętacie jak eM psioczyła na pana Musso? A zgadnijcie, co zrobiła eM, kiedy zobaczyła na półce w bibliotece kolejną jego książkę? Choc...

Pamiętacie jak eM psioczyła na pana Musso?
A zgadnijcie, co zrobiła eM, kiedy zobaczyła na półce w bibliotece kolejną jego książkę?

Chociaż to bym akurat nazwała odruchem bezwarunkowym.

Tak. Tak sobie powtarzam!

Tom, słynny pisarz, pochodzący z biednych przedmieść Nowego Jorku, przechodzi kryzys twórczy. Po bolesnym romansie pogrąża się w depresji, nadużywa narkotyków i alkoholu. Nie jest w stanie napisać ani słowa z trzeciego tomu sagi, której dwa pierwsze przyniosły mu sławę i fortunę. Wydawnictwo niecierpliwie czeka na ów trzeci tom, za który zaliczka została dawno wydana. Któregoś wieczoru, kiedy zrozpaczony błąka się bez celu po swojej willi, nagle pojawia się przed nim piękna dziewczyna, Billie, która utrzymuje, że jest bohaterką jego ostatniej powieści. Dziewczyna utrzymuje, że wypadła z książki w połowie niedokończonego zdania prosto do salonu w willi pisarza. Billie, wraz z przyjaciółmi Toma - Milem, który jest jego agentem literackim oraz Carole - przewraca jego życie do góry nogami...


No i...
Ten tego...
Kurczę, naprawdę mi się podobała!

eM przeprasza, za braki w obecności tutaj i na Waszych blogach. Po prostu eM gdzieś zagubiła w akcji pana Wena i musiała go mocno szukać. ...

eM przeprasza, za braki w obecności tutaj i na Waszych blogach.
Po prostu eM gdzieś zagubiła w akcji pana Wena i musiała go mocno szukać.
Po za tym, nie mogła się eM do czytania zabrać, dopiero poczekalnia u dentysty ją zmotywowała.
No i na dokładkę eM ogląda teraz dziwne seriale młodzieżowe, żeby się odstresować, za każdym razem, kiedy przegląda oferty pracy.
To boli!

Natula zaprosiła mnie do zabawy Top na maksa. Nie będę się wdawała w szczegóły, bo pewnie coś pokręcę. Więcej informacji TUTAJ . Jako, że ...

Natula zaprosiła mnie do zabawy Top na maksa. Nie będę się wdawała w szczegóły, bo pewnie coś pokręcę. Więcej informacji TUTAJ.

Jako, że miałam wielki problem, postanowiłam moją dziesiątkę podzielić na części.
Jeżeli o jakiś książkach już pisałam, to dodam odnośniki i nie będę się tutaj rozpisywała, bo...
Bo wszystko co chciałam napisać na ich temat, zapewne już napisałam ;)

No i koniec. Ostatnia część cyklu przed nami. Ale nie martwcie się, mam przygotowaną niespodziankę na następny tydzień. Pytanie do W...


No i koniec.
Ostatnia część cyklu przed nami.
Ale nie martwcie się, mam przygotowaną niespodziankę na następny tydzień.

Pytanie do Was:
Kontynuować muzyczne czwartki?
Bo jak macie się obrazić, to się postaram powstrzymać.
Ale nie obrazicie się na eM, prawda? ;)
Straszną eM ma frajdę porządkując i szukając muzyki w otchłani zwanej internetem.

Co do pytania z ostatniego tygodnia, kogo bym wrzuciła do Pamiętników Wampirów?
Jace'a z Darów Anioła.
Żeby razem z Damonem mogli urządzić sobie konkurs, kto ma lepsze teksty.

A Wasze odpowiedzi, były GENIALNE!
Uwielbiam wszystkie razem i każdą z osobna.

Pytanie na ten tydzień...
Nie będzie dotyczyło Pamiętników, bo obiecałam, że takie zrobię pytanie, że wszyscy będą mogli na nie odpowiedzieć.

Jeżeli mielibyście możliwość, to w jakiego bohatera chcielibyście się wcielić?
Nie ważne czy z serialu, filmu czy książki. Napiszcie kto, skąd i dlaczego!


Ha!

A teraz zrelaksujcie się.

1.01
1.02
2.01
2.02
3.01


Dzisiaj miała być recenzja, ale nie będzie. Dzisiaj muzycznie, bo eM się łezka w oku zakręciła. eM uwielbia szukać coverów znanych piosen...

Dzisiaj miała być recenzja, ale nie będzie.
Dzisiaj muzycznie, bo eM się łezka w oku zakręciła.

eM uwielbia szukać coverów znanych piosenek, tworzonych przez pozytywnie zakręconych ludzi, którzy nagrywają prawie amatorsko.
Takim sposobem, eM znalazła na youtubie duet nazwany Karmin.
Od razu mi się spodobał. Dziewczyna ma głos , który może trochę podchodzi pod Nicki Minaj, albo Jessie J, ale kiedy widzicie teledysk, nie pomylicie jej z nikim innym.
Uwielbiam ich za energię i świeżość. Jak oglądach ich nagrania, aż sama dostaję pozytywnego kopa.

Więc jaki szok, eM przeżyła, kiedy usłyszała dzisiaj ich oryginalną piosenkę w radiu. Tak, tak, w którejś z polskich stacji!

eM lubi sprawdzać, czy książki, które podobają się wszystkim* będą się i jej podobały. Oczywiście ze sporą dozą podejrzliwości, ale jednak ...

eM lubi sprawdzać, czy książki, które podobają się wszystkim* będą się i jej podobały.
Oczywiście ze sporą dozą podejrzliwości, ale jednak mniejszą niż traktuje te, które sama wyszukała.

O Jeźdźcu, nie słyszałam żadnej negatywnej opinii. Chyba.

Czytało mi się go bardzo dobrze. Jak zaczęłam, to nie mogłam skończyć i 700 stron przerzuciłam w dwa dni.
Ciekawy styl, dobry język. Nie mam na co narzekać w tym miejscu.

Kiedy to czytacie, eM zapewne siedzi przed telewizorem, dostaje zawału i obgryza paznokcie oglądając mecz Polska-Argentyna. Jeżeli nie będzi...

Kiedy to czytacie, eM zapewne siedzi przed telewizorem, dostaje zawału i obgryza paznokcie oglądając mecz Polska-Argentyna. Jeżeli nie będzie kolejnego wpisu, to wiecie co się stało ;)

Komu najchętniej zrobilibyście coś złego?
Według Was, wygrała Bonnie.

A ja znowu zaszaleję ;)
I powiem tak. Najchętniej zrobiłabym coś złego Elenie...
Może nawet zab...
Ups ;)

Uważam, że dobre dla serialu byłoby, gdyby w końcu coś się stało np. Caroline i to Elena musiałaby ją wspierać,  a nie na odwrót.
Zobaczymy co teraz scenarzyści wykombinują, ale mogliby trochę akcji przerzucić na innych bohaterów.
Bo wieczna mina cierpiącej Eleny, zaczyna mnie mocno irytować.

Którą postać z innej książkowej serii, chcielibyście zobaczyć w Pamiętnikach Wampirów, gdybyście mieli taką możliwość?
Dlaczego? I co by ta postać tam zrobiła?

Jeżeli nie oglądacie Pamiętników, to pomyślcie o swoim ulubionym serialu, lub filmie, napiszcie jaki to i też odpowiedzcie na to pytanie!
Nie ma, że się nie zna ;)
Nie ma, że się nie ogląda!
Pomyślcie trochę !

A teraz maestro!

1.01
1.02
2.01
2.02


...czyli jak pewna kobieta wybrała się do Italii, Indii i Indonezji w poszukiwaniu wszystkiego. "Elizabeth Gilbert przed trzydziest...


...czyli jak pewna kobieta wybrała się do Italii, Indii i Indonezji w poszukiwaniu wszystkiego.

"Elizabeth Gilbert przed trzydziestką miała wszystko, o czym powinna marzyć nowoczesna kobieta: męża, dom za miastem, dobrą pracę. Mimo to nie była ani szczęśliwa, ani spełniona. Przeżyła rozwód, ciężką depresję i nieszczęśliwą miłość. A potem zaczęła szukać siebie na nowo."
Po takim wstępie, teoretycznie mogłabym skończyć, bo zawiera się w nim wszystko o czym jest ta książka.
O poszukiwaniu siebie i szczęścia w dzisiejszych czasach.

eM jest wielką miłośniczką kodów, szyfrów i wszelakiego rodzaju tworów, które pozwalają poćwiczyć mózg. Tak, a potem szuka przez pół dnia d...

eM jest wielką miłośniczką kodów, szyfrów i wszelakiego rodzaju tworów, które pozwalają poćwiczyć mózg.
Tak, a potem szuka przez pół dnia dziury w całym i zastanawia się, czy zrozumiała to co powinna zrozumieć.

Dlatego kiedy eM przeczytała opis "Sekretnego języka kwiatów", stwierdziła, że to coś dla niej.

"Victoria spędziła młodość w trzydziestu dwóch miejscach: kolejnych rodzinach zastępczych i domach dziecka.
Aspołeczna. Porywcza. Małomówna. Bezczelna- oto, co zapisywano w raportach.
Ale ma też rzadki talent do komponowania wyjątkowych bukietów zmieniających ludzkie losy. Gdy na jej drodze staje Grant, który również zna ten "sekretny język", w dziewczynie rozkwitają wcześniej nieznane uczucia.."

Witam, witam i o zdrowie pytam! Posiadająca czerwoną skórę i ogromny zapas energii, eM wraca z kolejną częścią muzycznego cyklu. A na poc...

Witam, witam i o zdrowie pytam!
Posiadająca czerwoną skórę i ogromny zapas energii, eM wraca z kolejną częścią muzycznego cyklu.

A na początek moja odpowiedź na zeszłotygodniowe pytanie.
W czyjej głowie chciałbym pobyć przez jakiś czas? Pfi, proste!


Elijah'a.

Czemu? Po pierwsze: chciałabym zobaczyć jak on to robi, że ma takie świetne włosy. Nawet Alaric to zauważył, więc coś w tym musi być.
Po drugie: Niby najpierw chciał zniszczyć Klausa, potem z nim trzymał. Co tak naprawdę myśli? Tego nie wie nikt. Po za tym, jest go strasznie mało. I ma fajne imię. I wszyscy to imię fajnie wymawiają.

Pytanie na dziś: Wybierzcie postać, którą macie ochotę zrobić coś złego w momencie, kiedy widzicie ją na ekranie.
Czymże zasłużyła?

Tak, eM uwielbia szalone gdybania ;)

Jeżeli nie oglądacie Pamiętników, to użyjcie postaci z innych serialów, lub z filmów.

A teraz kolejna porcja muzyki.

Poprzednie części:

1.01
1.02
2.01

Pamiętacie może, że w zeszłym roku był szał na Marylin Monroe? Filmy, książki, piosenki, programy itp, itd. Można powiedzieć, że na tej f...

Pamiętacie może, że w zeszłym roku był szał na Marylin Monroe?
Filmy, książki, piosenki, programy itp, itd.

Można powiedzieć, że na tej fali powstał Smash, ale nie tylko.
Bo w Smashu może odnaleźć coś dla siebie trochę starszy wielbiciel Glee, czy musicali na Broadway'u.

Główna postać? Dla mnie to musical. Cały proces tworzenia. Od pomysłu, poprzez wszystkie sprawy techniczne, aż do "previews" (takich chyba pokazów przedpremierowych). Wszystko od kuchni.
A ja, jako wielbicielka siedzenia we wszystkich kuchniach, oprócz własnej, uwielbiam takie smaczki.

...czyli chwilowy powrót eM do antyutopii/dystopii. Miałam nie czytać tej książki. Nie ciągnęło mnie do niej, ani nic. Okładka, jak na pols...

...czyli chwilowy powrót eM do antyutopii/dystopii.
Miałam nie czytać tej książki. Nie ciągnęło mnie do niej, ani nic. Okładka, jak na polskie zdolności była znośna, ale nie podobała mi się aż tak.
Aż natknęłam się przypadkiem na recenzję, w której zauważyłam ciekawy trop interpretacyjny.
No i postanowiłam spróbować.

google.comCzy jestem zadowolona, że przeczytałam? Tak.
Historia jest ciekawa, chociaż gdzieś już podobną słyszałam *ekhemxmeniekhem*

Dziewczyna, która została wykluczona ze społeczeństwa, zamknięta w odosobnieniu, ponieważ jej dotyk zabija. Nie rozmawiała z nikim od 264 dni. Chyba większość by zwariowała. Aż tu nagle, dostaje współlokatora. Płci męskiej.

Witam w kolejnym, czwartkowym wydaniu Top... czyli soundtracku z Pamiętników Wampirów.  Tym razem na tapetę eM wzięła drugi sezon. Po pr...

Witam w kolejnym, czwartkowym wydaniu Top... czyli soundtracku z Pamiętników Wampirów. 
Tym razem na tapetę eM wzięła drugi sezon. Po przejrzeniu wszystkich piosenek, stwierdziła nawet, że najwięcej perełek to własnie w tym sezonie odnalazła.

Zauważyłam, że samo słuchanie kiepsko idzie, dlatego takie pytanie na zachętę do rozpoczęcia rozmowy:
Jeżeli mielibyście możliwość spojrzenia w głąb umysłu któregoś z bohaterów Pamiętników, to kto by to był? Tak po prostu posiedzieć w jego/jej głowie.
No i oczywiście dlaczego? 
Jeżeli nie oglądacie akurat tego serialu, to dajcie przykład z innego, albo z jakiegoś filmu ;)
I mimo wszystko dajcie znać, która z piosenek najbardziej się Wam podobała!

Odpowiedź eM za tydzień ;)



eM dowiedziała się o istnieniu pana Musso od koleżanek ze studiów, które jego książki czytały na bardzo nudnych zajęciach. Jedna z nich, mia...

eM dowiedziała się o istnieniu pana Musso od koleżanek ze studiów, które jego książki czytały na bardzo nudnych zajęciach. Jedna z nich, miała nawet eM pożyczyć którąś z jego książek, ale jakoś tak nie wszyło.
Ale stał się cud.
W jednej z bibliotek, eM znalazła "Kim byłbym bez ciebie?" *triumfalny pisk*
Spodobało się, dlatego postanowiła poszukać innych książek tego pana.

Mam do was kilka pytań. Czy lubicie thrillery, w których akcja zmienia się jak w kalejdoskopie? Czy lubicie porozmyślać o ludzkiej ...







Mam do was kilka pytań.

Czy lubicie thrillery, w których akcja zmienia się jak w kalejdoskopie?
Czy lubicie porozmyślać o ludzkiej psychice?
Czy lubcie science fiction?
Czy lubicie Madryt?
Czy lubicie dzieła Szekspira?

Jeżeli na większość pytań odpowiedzieliście TAK, to polecam wam przeczytać "Przynętę".




"Po Madrycie bezkarnie grasuje psychopata, a schwytanie go staje się obsesją władz. Policja sięga więc po broń, której istnienie trzymane jest w ścisłej tajemnicy. Ta broń, to żywe przynęty. Odpowiednio przeszkoleni agenci stosują kontrowersyjne techniki psychologiczne, by manipulować żądzami człowieka. Jest to możliwe dzięki przełomowemu odkryciu ludzkich zachowań. Klucz do zrozumienia powstałej w ten sposób "teorii rozkoszy" zostaje odnaleziony w sztukach Williama Szekspira. Szesnastowieczny dramaturg angielski miał racje "życie jest teatrem". I to w stopniu o wiele większym, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać..."

Powiedzieć, że eM jest zazwyczaj sceptycznie nastawiona wobec polskich autorów, to małe niedopowiedzenie. Winą obarczam 12 lat czytania lek...

Powiedzieć, że eM jest zazwyczaj sceptycznie nastawiona wobec polskich autorów, to małe niedopowiedzenie.
Winą obarczam 12 lat czytania lektur lepszej i gorszej jakości.
Obecnie przechodzę odwyk i staram się przekonać do jakiegoś autora.
Dam znać jak kogoś znajdę!

Dlatego byłam bardzo mile zaskoczona, kiedy przeczytałam "Lalę" Jacka Dehnela.
Dostałam ją przez przypadek (tak nazwiemy wciśnięcie mi jej przez Dyrektora). Kolega z klasy stwierdził, że dobra.
eM nie miała czasu czytać, dlatego Mama eM się do niej dorwała. I stwierdziła, że jest urocza.
Dlatego rok temu eM rzuciła to co miała w planach i zaczęła czytać...

eM powraca z drugą częścią zestawienia jej ulubionych piosenek z Pamiętników Wampirów . Tym samym kończy pierwszy sezon. Już za tydzie...





eM powraca z drugą częścią zestawienia jej ulubionych piosenek z Pamiętników Wampirów. Tym samym kończy pierwszy sezon. Już za tydzień, sezon drugi, część 1.






Dajcie znać, które piosenki najbardziej się wam podobały!

sezon 1 cz 1


Pewnie niektórym już napisałam w komentarzu, że uwielbiam Cassie Clare, która jest perfekcyjnym trollem*? Czasami się zastanawiam, jak ona ...

Pewnie niektórym już napisałam w komentarzu, że uwielbiam Cassie Clare, która jest perfekcyjnym trollem*?
Czasami się zastanawiam, jak ona może to wszystko ogarnąć i nic jej się przez przypadek nie wymknie, a jak podaje fragmenty z jej najnowszych książek, to wybiera takie, że trzeba się domyślać przez pół miesiąca o co chodzi, a jak już wyjdzie książka, to się okazuje, że ten fragment nie miał większego znaczenia.

Ale, proszę państwa, od początku.

eM dostaje kilka razy do roku, tak zwanego "głodu książkowego".
Ma wtedy umysł nastawiony na jeden typ książek i koniec. Nic innego nie czyta.
BO NIE!

Wyjaśnijmy sobie jedną rzecz: eM jest stworzeniem, które nie ma w zwyczaju płakać na filmach, przy książkach, czy piosenkach. Jeżeli koleż...

Wyjaśnijmy sobie jedną rzecz:
eM jest stworzeniem, które nie ma w zwyczaju płakać na filmach, przy książkach, czy piosenkach.
Jeżeli koleżanka Zuzia będzie coś mamrotała pod nosem, to jej nie wierzcie! Kłamstwa i oszczerstwa*

Kiedy wszystkie koleżanki z klasy ryczały na "Szkole uczyć", eM nie wiedziała co ma myśleć na ten temat.
Aha. Okej. No tak. 

No ale do rzeczy.

Czasami irytuje mnie fakt, że akcja większości książek, które wpadają mi w łapki dzieje się w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Ja wiem, można ...

Czasami irytuje mnie fakt, że akcja większości książek, które wpadają mi w łapki dzieje się w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Ja wiem, można poszukać, ale większość powszechnie promowanych książek, jednak dzieje się w USA.
Całe szczęście, że moje kochane liceum poszło po rozum do głowy i w którejś klasie, dało mi do wyboru : album albo książka do przeczytania. Dla eM wybór był prosty. Co by to nie było, książka zawsze lepsza od albumu. I tak, zostałam posiadaczką książki o tytule "Kto ze mną pobiegnie" Dawida Grosmana.
Szczerze powiedziawszy, nigdy nie słyszałam o tym autorze, więc gdy przeczytałam, że jest jednym z najwybitniejszych pisarzy izraelskich, ucieszyłam się. Poszerzanie horyzontów i te sprawy...

O " Pamiętnikach Wampirów" jako serialu, czy jako książce zostało już napisane wiele rzeczy. Z większością z nich się zgadz...


O "Pamiętnikach Wampirów" jako serialu, czy jako książce zostało już napisane wiele rzeczy. Z większością z nich się zgadzam, więc jak ktoś jest baaardzo ciekawy o czym to jest, bo nigdy o tym nie słyszał, to zapraszam na google.pl . W skrócie:

Serial > Książki

Ja chciałam zwrócić uwagę na coś, o czy jest pisane bardzo mało. A mianowicie, o muzyce w tym serialu.
A jest o czym mówić, bo jest genialna sama w sobie i świetnie dopasowana do poszczególnych momentów. 
Przeważają oczywiście troszkę mroczniejsze klimaty, ale każdy znajdzie tam coś dla siebie. Od smętów (czyli tam, gdzie wokalista/ka przesadzają zazwyczaj z wyciem), przez kawałki popowe (ale całe szczęście nie przesłodzone), po teksty opisujące fantastyczne stwory. 
Ścieżka dźwiękowa Pamiętników, jest moją ulubioną, mam do niej wielki sentyment i to dzięki niej poznałam kilka świetnych zespołów. 
Stwierdziłam, że zaprezentuję wam moje ulubione. Z przyczyn technicznych i objętościowych, podzieliłam to na 3 sezony, po dwie części każdy. 
Nie zrażajcie się po jednej piosence. Starałam się zamieścić różnorodne, więc tak jak pisałam, dla każdego coś miłego. 
Dajcie znać czy coś się wam podobało ;)
sezon 1 cz.2


Pierwsza myśl kiedy przeczytałam Chosen Ones: to jest połączenie Delirium i Dark Angela (Cienia Anioła). Znaczy, że jest ciekawie. Czyli e...

Pierwsza myśl kiedy przeczytałam Chosen Ones: to jest połączenie Delirium i Dark Angela (Cienia Anioła).
Znaczy, że jest ciekawie.
Czyli eM wraca do antyutopii.
Z góry przepraszam za koślawe tłumaczenie niektórych wyrazów, ale cierpię na chorobę, która nazywa się wiem-co-to-jest-ale-nie-przetłumaczę-tego.

Książkę wyszukałam na goodreads, kiedy szukałam czegoś do czytania, co ma około czterech gwiazdek.
O czym to to jest?

Przerywamy antyutopijne czytanki, aby nadać trochę kryminałów. Bo przy takiej pogodzie, to tylko można myśleć o zabójstwie. Seria ksią...

Przerywamy antyutopijne czytanki, aby nadać trochę kryminałów.
Bo przy takiej pogodzie, to tylko można myśleć o zabójstwie.

Seria książek Kathy Reichs spadła na mnie niespodziewanie. Prawie dosłownie.
Niczgo nie spodziewająca się eM, siedziała sobie grzecznie przed komputerem, aż tu nagle do pokoju wpada mama eM, która energicznym ruchem, kładzie kartkę na biurku eM.
Znajdź mi to. 

No i eM znalazła. I znalazła jeszcze informacje, że na podstawie tych książek, powstał serial.
Z braku możliwości dostania w swoje łapki "już, natychmiast" książek, eM zaczęła od serialu.
I stwierdziła, że jest bardzo ciekawy.

Żar leje się z nieba, samo egzystowanie z włączonym wiatrakiem w domu staje się problemem. Najlepszy pomysł: wybrać się gdzieś nad wodę, ro...

Żar leje się z nieba, samo egzystowanie z włączonym wiatrakiem w domu staje się problemem.
Najlepszy pomysł: wybrać się gdzieś nad wodę, rozłożyć się w cieniu i posłuchać dobrej muzyki.
Oto moja propozycja.

Czasami mam wrażenie, że wszechświat chce mi zrobić psikusa, zanim znajdę naprawdę ciekawą książkę. Tak było, oczywiście, i w tym przypadku...

Czasami mam wrażenie, że wszechświat chce mi zrobić psikusa, zanim znajdę naprawdę ciekawą książkę.
Tak było, oczywiście, i w tym przypadku.
Na moje usprawiedliwienie dodam tylko, że reklama nawet najlepszej książki by mnie do niej nie zachęciła, kiedy siedziałam w kinie i oglądałam pół godziny reklam przed seansem "Igrzysk śmierci". A to, ze jeszcze reklamowali ją jako do-przeczytania-po-igrzyskach.
No aż tak cierpliwa, to ja nie jestem.

Wakacje. Sezon ogórkowy. Nie tylko w polskiej telewizji, ale także po części w amerykańskiej. Na nowe sezony ulubionych seriali trzeba cze...

Wakacje. Sezon ogórkowy.
Nie tylko w polskiej telewizji, ale także po części w amerykańskiej.
Na nowe sezony ulubionych seriali trzeba czekać do październiaka. Każdy to chyba przeżył.
Kiedy zagości pustka w episodecalendar.com, zamiast narzekać próbuję znaleźć serial-który-zawsze-chciałam-obejrzeć-ale-nigdy-nie-miałam-czasu. Z marnym skutkiem. Lista ta co roku się powiększa ;)
Lepiej wychodzi mi szukanie seriali, które "żyją" w wakacje.
Chyba, że o odkryciu dwóch (no, góra trzech) seriali nie można mówić, że wychdzi mi to lepiej.

Przykładem tego, jest serial stworzony na podstawie ksiażek Sary Shepard- Pretty Little Liars.
Po polsku "Słodkie kłamstewka".
Poproszę o pół minuty ciszy dla tłumaczenia.


Dziękuję.


Z okazji pierwszego dnia lata, dla wszystkich, którzy walczą z sesją, zaliczeniami czy innymi strasznymi rzeczami, największy słodziak wśród...

Z okazji pierwszego dnia lata, dla wszystkich, którzy walczą z sesją, zaliczeniami czy innymi strasznymi rzeczami, największy słodziak wśród słodziaków:



A dla tych, którzy tak jak ja, już mogą sobie pozwolić na słodkie lenistwo, polecam mój ulubiony teledysk 2011:






Bruno Mars, czyli mój ulubieniec, który sam pisze teksty swoich piosenek, a przy okazji współpracuje z innymi znanymi postaciami (Cee Lo Green, Travie McCoy, B.o,B). Jego piosenki są tak szczere, tak proste i tak ładne, że ojojojjoj. Jeszcze Burno ma baaaaardzo przyjemny głos. Chyba nawet wolę bardziej jak śpiewa na żywo.
Do tego chwytliwe melodie i voila!
Mamy przepis na muzyczny hit ;)

Polecam cały album "Doo-Wops&Hooligans", a jak wam mało, to poszukajcie Bruna na youtubie. Można tam znaleźć piosenki w których występował gościnnie, oraz te które nie zostały wydane. 

Mój faworyt z nieznanych: Today my life begins 

"Miłość- najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija.  Ale ...

"Miłość- najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija. 

Ale to niedokładnie tak.

To skazujący i skazany. To kat i ostrze. I ułaskawienie w ostatnich chwilach.

Głęboki oddech, spojrzenie w niebo i westchnienie: dzięki Ci, Boże.

 Miłość- zabije cię i jednocześnie cię ocali."

                                                                                                               Delirium, str. 322


Po wyczerpującej końcówce maja i okropnym poczatku czerwca, eM może powiedzieć jedno: Wróciłam do świata żywych! W ciągu trzech dni, poses...

Po wyczerpującej końcówce maja i okropnym poczatku czerwca, eM może powiedzieć jedno:
Wróciłam do świata żywych!
W ciągu trzech dni, posesjowej laby, zdążyłam przeczytać książkę i nadrobić zaległości w dwóch serialach.

No właśnie. Seriale.
Wyobraźcie sobie Blair Waldorf (jedną z bohaterek Gossip Girl). Tylko starszą i mniej irytującą swoim dziecinnym zachowaniem i niezdecydowaniem przez ostatni sezon. No i oczywiście jako blondynkę. I z motywami o wiele poważniejszymi niż jej typowe bo-serena-znowu-działa-przeciwko-mnie. Nie mówię, że nie przepadam za Gossip Girl, bo jest wręcz przeciwnie, a Blair uważam za jedną z najlepszych postaci.
Ale wyobraźcie sobie.


Skoro chodzę na salsę, postanowiłam pobawić sie w detektywa hiszpańskich rytmów. Moim pierwszym (i jak na razie jedynym) odkryciem, a rac...

Skoro chodzę na salsę, postanowiłam pobawić sie w detektywa hiszpańskich rytmów.
Moim pierwszym (i jak na razie jedynym) odkryciem, a raczej wygrzebaniem z odchłani umysłu, była kobieta, która najlepiej kręci tyłkiem a w tym samym czasie śpiewa trochę jak koza.
O kim mówię?
Siekiera Siekiera!
Jej (chyba) najnowszy teledysk jest: 
krótki jak na standarty piosenek,
śmieszny, bo ma angielski tytuł, a samego angielskiego w tej piosence jest tyci tyć,
fajny, bo porywa do tańca.
Z tego co słyszę, to salsy nie da się tam wyliczyć (proszę o poprawienie mnie jeżeli się mylę!), dlatego...
Mission failed.




A ja chciałabym skłamać, ale moje biodra nie kłamią. Kiedy staram się ruszać biodrami, kiedy tańczę salsę, czuję, że wyglądam jak pingwin ;)


Coś co nie jest muzyką będzie, kiedy eM będzie miała czas na coś innego niż naukę ;)

Nauka jest zła. Zobaczcie tylko co robi z człowiekiem! Po sylwestrowo/karnawałowym szale, na piosenkę, która moim zdaniem była obcoję...


Nauka jest zła. Zobaczcie tylko co robi z człowiekiem!

Po sylwestrowo/karnawałowym szale, na piosenkę, która moim zdaniem była obcojęzyczną odpowiedzią na disco polo, nadszedł czas na jej następczynię...
Tylko bez choreografii :( 

Pewnego dnia, niczego nie spodziewająca się eM, zaczęła szukać stacji radiowej na której było reklam...
I wtedy usłyszałam ostanie 30 sekund TEGO. 

Facet wygląda jako emo, który minął się z powołaniem. Melodia, jak zwykle w takich przypadkach jest baaaardzo chwytliwa. Aż ZA bardzo. Całe szczęście, że nie znam tego języka (portugalski?), nie przeraża mnie dzięki temu jej tekst....

Tylko dla odważnych: znajdźcie tłumaczenie tego "cudeńka". Ha ha! 

Książki dla młodzieży, tak jak chyba wszystko na tym świecie, mają swoje fazy, albo nurty... Zależy, jak kto woli to nazywać. Pierwszym nu...

Książki dla młodzieży, tak jak chyba wszystko na tym świecie, mają swoje fazy, albo nurty... Zależy, jak kto woli to nazywać.

Pierwszym nurtem, który pamietam, był szał na magię, wywołany przez Harry'ego Pottera. Niezliczone ilości dzieciaczków odkrywały, że są niezwykłe i tylko one mogą uratować świat.

Drugi nurt, to wszelkiego rodzaju fantastyczne romansidła. Wampiry, wilkołaki, upadłe anioły, zmiennokształtni, faerie i takie tam potworki po jednej stronie, a po drugiej stronie wiecznie umęczone, "przeciętnej urody" dziewczęta. Kto to spowodował? Serio? Nie wiecie? Zmierzch.

Zacznę od tego, od czego chyba tak naprawdę wziął się pomysł na bloga. eM odkryła tę piosenkę prawdopodobnie gdzieś w połowie 2...



Zacznę od tego, od czego chyba tak naprawdę wziął się pomysł na bloga.
eM odkryła tę piosenkę prawdopodobnie gdzieś w połowie 2011 roku. Zapisała link i zapomniała o niej(bu!).
Parę miesięcy później, eM obejrzała odcinek Glee (Hold on to Sixteen), w którym piosenka finałowa brzmiała jakoś dziwnie znajomo...
Po przeszukaniu googla, okazało się, że to, czego szukała, jest bliżej niż myślała. Czyli w jej Ulubionych stronach.
Po zmuszeniu wszystkich dookoła do wysłuchania jej, zaczął się czas, kiedy w trakcie rozwiązywania bardzo-trudnych-zadań-które-powinny-się-same-rozwiązać z matematyki, próbowała* śpiewać "We are young",a w grudniu, zamiast uczyć się do kolokwium z psychologii, maltretowała pierwszą płytę zespołu, czyli "Aim&Ignite", a w szczególności tę piosenkę:

Przypadkiem nie jest to, że pokazuje tylko akustyczne wersje. W czasach, kiedy większość muzyki jest elektronicznie "ulepszona", taki głos i takie brzmienia, są jak balsam dla uszu. Dlatego w momencie, kiedy dopiero po dwóch miesiącach po odkryciu przez eM fun.ów (?), wszędzie ich słychać, to mały hipster w środku eM chce powiedzieć "Znałam to przed wami!", jednak świadomość, że ten zespół zasługuje na rozpoznawalność, jak żaden inny wynagradza to.
Oprócz tych dwóch piosenek, eM poleca obie płyty zaspołu fun.. Wspomniane już wcześniej "Aim&Ignite", a także najnowszą "Some Nights". Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Teksty, które można interpretować na wiele sposobów, muzyka, której poszczególne części różnią się od siebie, a wszystko razem pasuje do siebie niczym puzzle.

*Próbowała to słowo klucz. Nikt nie chce słyszeć eM wyjącej "We are young". Chyba tylko najlepsze głosy temu podołają. Dlatego uważam Nate'a Ruess'a za mistrza. Tylko posłuchajcie co robi ze swoim głosem w "Be Calm"