Przerywamy antyutopijne czytanki, aby nadać trochę kryminałów. Bo przy takiej pogodzie, to tylko można myśleć o zabójstwie. Seria ksią...

Kathy Reichs Bones (Kości)

/
7 Komentarze
Przerywamy antyutopijne czytanki, aby nadać trochę kryminałów.
Bo przy takiej pogodzie, to tylko można myśleć o zabójstwie.

Seria książek Kathy Reichs spadła na mnie niespodziewanie. Prawie dosłownie.
Niczgo nie spodziewająca się eM, siedziała sobie grzecznie przed komputerem, aż tu nagle do pokoju wpada mama eM, która energicznym ruchem, kładzie kartkę na biurku eM.
Znajdź mi to. 

No i eM znalazła. I znalazła jeszcze informacje, że na podstawie tych książek, powstał serial.
Z braku możliwości dostania w swoje łapki "już, natychmiast" książek, eM zaczęła od serialu.
I stwierdziła, że jest bardzo ciekawy.


Główna postać i podstawowe założenia, w obu przypadkach są takie same.
Temperance Brennan, jest antropologiem sądowym, która współpracuje z wymiarem sprawiedliwości, aby odnaleźć sprawców zbrodni, ale przede wszystkim, stara się, aby odnaleźć tożsamość...
Jakby to ładnie napisać...
Nieżywych?

I tutaj kończą się podobieństwa, serialowa i książkowa Brennan są od siebie skrajnie różne. 
Książkowa jest na pewno dobrze po 40, jak nie bliżej 50, ma dorosłą córkę, rozstała się z mężem i mieszka z kotem (Ptasiek rulez!)
Serialowa, ma gdzieś tak... Dziesięć (lub więcej) lat mniej, jest singlem, ma problemy z relacjami międzyludzkimi i odwołaniami do kultury. No i pisze książkę, o antropolog, która nazywa się...
Kathy Reichs.

Reszta postaci w książkach i w serialu różni się od siebie. Nie przypominam sobie, aby ktoś inny powtarzał się i tu i tu.

Samo wykonanie jest bardzo ciekawe.
W obu przypadkach poznajemy pracę antropologa sądowego.
Ja, przed przeczytaniem książek, nie wiedziałam nawet, że taki ktoś istnieje!
Zagadki kryminalne w jednym i drugim przypadku są ciekawe, chociaż w serialu zdarzają się spadki formy. Ale trzeba to wybaczyć, bo w tym roku rozpocznie się już 8 sezon. 
UWAGA! Dla ludzi o słabych żołądkach: nie oglądajcie serialu przy jedzeniu. 

łapki precz od zdjęcia ;)Książek na półce mam 12, w wersji polskiej.
Należy jednak pamiętać, że wydawnictwo(Red Horse), które pierwsze je wydawało, stwierdziło, że co to za zabawa czytać książki po kolei i wydawała kolejne części w bardzo... ciekawej kolejności.
Po pierwszej była siódma, a po siódmej trzecia i druga.
Tiaaa.
Dlatego też, dopiero na listopad planowana jest premiera ósmej części, przez wydawnictwo (Wydawnictwo Sonia Draga), które przejęło serię. I zmieniło okładki.
Grrr!

Ale spoko, spoko. Książki są powiązane ze sobą tak naprawdę, tylko wątkami prywatnymi głównej bohaterki. Dlatego jeżeli interesuje was przede wszystkim sprawa, to czytajcie w jakiej chcecie kolejności.
Najtrudniej przebić się przez pierwszą część, Deja dead, ponieważ tam dopiero poznajemy wszelakie specjalistyczne słownictwo używane przez antropologów. Książka najgrubsza, ale jedna z najciekawszych z serii. 

Mówiąc o specjalistycznym słownictwie...
Jeżeli macie ochotę poczytać sobie Kathy Reichs, to na pewno, nie w momencie kiedy przysypiacie.
Przetestowane przez eM.
O drugiej w nocy, zachciało się eM czytać. Przeczytała tylko opis tego, w jaki sposób i jakie siły (czyli czysta fizyka) powodują, że krew tak a nie inaczej rozpryska się na ścianie. No i eM poszła spać.
Czasami styl pani Reichs jest ciężkawy, naszpikowany bardzo trudnymi słowami, z których niektórych nawet po polsku nie rozumiem. Jednak to wszystko pokazuje nam świat, do którego wcześniej nie mieliśmy wstępu. Świat "od kuchni", opisany przez jego członka, ponieważ Kathy Reichs sama jest antropologiem fizycznym. 


A teraz ściągnięty prosto z Wikipedii, wykaz książek:

  1. Déjà Dead (inna wersja Zapach śmierci; tytuł oryg. Déjà Dead, 1997, wyd. pol. 1999)
  2. Śmierć za dnia (inna wersja Dzień śmierci; tytuł oryg. Death Du Jour, 1999, wyd. pol. 2001)
  3. Śmiertelne decyzje (tytuł oryg.Deadly Decisions, 2000, wyd. pol. 2008)
  4. Zabójcza podróż (tytuł oryg. Fatal Voyage, 2001, wyd. pol. 2008)
  5. Pogrzebane tajemnice (tytuł oryg. Grave Secrets, 2002, wyd. pol. 2008)
  6. Nagie kości (tytuł oryg. Bare Bones, 2003, wyd. pol. 2008)
  7. Poniedziałkowa żałoba (tytuł oryg. Monday Mourning, 2004, wyd. pol. 2008)
  8. Starożytne kości (tytuł oryg. Cross Bones, 2005, wyd. pol. zaplanowane na 11.2012)
  9. Okruchy śmierci (tytuł oryg. Break No Bones, 2006, wyd. pol. 2008)
  10. Kości w proch (tytuł oryg. Bones to Ashes, 2007, wyd. pol. 2009)
  11. Diabelskie kości (tytuł oryg. Devil Bones, 2008, wyd. pol. 2009)
  12. 206 kości (tytuł oryg. 206 Bones (2009), wyd. pol. 2011[1]))
  13. Spider Bones (inne wydanie Mortal Remains (2010)
  14. Z krwi i kości (tytuł oryg. Flash and Bones, 2011, wyd. pol. 2012)
A serial kiedyś można było obejrzeć (a może i nadal można) na Polsacie, pod tytułem Kości



Patrz! To też Ci sie może spodobać!

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam serial Kości i staram się oglądać go na bierząco. Książek jeszcze nie czytałam, ale z pewnością i do nich zajrzę, jak znajdę czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Serial oglądam piąte przez dziesiąte, ale rzeczywiście, bardzo fajna rzecz. Książki już parę razy rzuciły mi się w oczy, niby wiedziałam, że gdzieś tam są, ale do tej pory żadnej nie przeczytałam. Na pewno nadrobię, lubię tego typu pisaninę, serię Becketta (również antropolog w roli głównej - polecam ;) łyknęłam na raz, także Reichs też na pewno trafi w mój gust.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To na zdjęciu, to Twoja kolekcja?
    Czytałam Poniedziałkową żałobę i Pogrzebane tajemnice. Nie skończyłam Niebezpiecznych decyzji. Od razu czułam, że książka jest inna od serialu i bohaterowie są zupełnie inni nawet Brennan. I chyba to mnie zniechęciło. Serialu dawno nie oglądałam, ale kiedyś uwielbiałam ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, na zdjęciu widoczne jest moje pół półki ;)
      Tez miałam na początku problemy z przestawieniem się między postaciami, ale jak się potraktuje jedno i drugi jako osobne stwory, to jest OK.
      Serial wolałam gdzieś tak do 4 sezonu. Teraz wolę książki ;)

      Usuń
  4. Serial oglądałam, szczerze powiem, że nie wiedziałam o książce ;D jakoś nigdy mnie to nie zastanawiało ;)
    Faktycznie, Brennan ma dość ciekawą osobowość, o ile nie cholernie trudną do zrozumienia ;D
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo niezła kolekcja, ale niestety serialu nie oglądam, a żadna książka nie wpadła mi w ręce, nawet nie wiedziałam że są ... z tego typu seriali to podobały mi się CSI Las Vegas (ale jak odszedł William Petersen to przestała oglądać) i Wzór.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam dwie części. Pamiętam, że za pierwszym razem byłam mocno rozczarowana, bo myślałam, że w książce znajdę wszystkich bohaterów i Brennan bez swojego partnera była dla mnie jakby niepełna, ale jak już szok minął, to okazało się, że książki nie są takie złe. Pod warunkiem, że nie porównuje się ich do serialu, który wprost uwielbiam. :)

    http://soy-como-el-viento.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń