A raczej pierwszy odcinek The Originals.
Łał.
Łał!
ŁAŁ!
eM wiedziała, że taka ilość jej ulubionych (i mało używanych) bohaterów z Pamiętników Wampirów może oznaczać tylko jedno: genialny odcinek.
I tak było.
UWAGA! Tutaj eM zaczyna mówić całkiem szczegółowo o fabule odcinka. Jeżeli nie chcecie zepsuć sobie oglądania, nie czytajcie, ale jeżeli chcecie dowiedzieć się czy warto zacząć nowy serial (bo właśnie eM się dowiedziała, że Oryginalni dostali swój własny, calutki, milutki sezon!), to czytajcie!
Dobra, czytajcie i tak i tak, bo eM musi z kimś na ten temat pogadać.
Naprawdę!
- Zacznijmy od tego, że wprowadzenie do tego odcinka było beznadziejne. Katherine Ci powiedziała coś Oryginalna Hybrydo? Katherine? Ile ty masz lat? 200? Katherine będziesz ufać? No dobra, ale z tej głupoty wyszło coś dobrego.
- Może eM powiedzieć jak bardzo kocha zdjęcia, muzykę i atmosferę w Nowym Orleanie? To było cudowne! Strasznie pasowało do klimatu magii, wampirów, wilkołaków, hybryd(y) i 3/4 wilkołaka z 1/4 wampira. Klik, kilk do jednej z fajniejszych piosenek!
- Mówiąc o tym wątku. Kiedy okazało się, że Haley jest w ciąży z dzieciaczkiem Klausa, eM najpierw pomyślała o innym spin-offie z dziwnym dzieciaczkiem, czyli o Angelu. Dopiero potem wybuchnęła śmiechem i przypomniała sobie Zmierzch. Ale nie w tym sensie co myślicie. Belka z Edziem byli zakochani i wszędzie motylki latały.
Tutaj raczej tak nie będzie. eM uważa, że :
a)dzieciaczek nie jest Klausa
b)dzieciaczek (i Haley) nie przeżyją
c)dzieciaczek przeżyje, ale niestety (stety!) Haley zostanie wyeliminowana
d)albo Haley ucieknie z dzieciaczkiem
e)albo dzieciaczek jest jakoś dziwnie przez wiedźmy wykreowany
ale to wszystko i tak jest bardziej sensowne niż to co w Zmierzchu się wydarzyło.
Ale wracając do skojarzeń eM. Klaus jest ORYGINALNĄ hybrydą. Pół wampirem pół wilkołakiem. Znamy taką postać w literaturze (ekhem, potworek Nessie). I ta postać też jest w bliższym związku z wilkołakiem!
Czyli dzieciaczek Klausa i Haley, będzie czymś w rodzaju dziecka Nessie i Jacoba.
Tylko z większą ilością problemów rodzinnych i tatusiem, który nie podkochiwał się w jego babci.
Tia. - Zostając przy dzieciaczku. Czy tylko eM miała wrażenie, że Elijah bardzo chce zostać wujkiem? Tak bardzo bardzo? I ma świetne przemówienia motywacyjne. Takiego motywatora eM potrzebuje!
I jak on stylowo się ubiera!
I nadal jest (jak to kochany Alaric powiedział): One scary dude with nice hair. I jak stwierdził, że albo Niklausa uratuje, albo zabije, zależenie od humoru.
I był nazwany EM!
Przypadek? eM nie sądzi. - Pożegnanie Elijah z Kateriną. *chlip*
Niech się skończą Pamiętniki, żeby Nina mogła poszaleć jako Katherine w Oryginalnych.
*najsłodszy uśmiech eM*
Przecież to idealne miejsce dla niej! - Mówiąc o Niklausie, to eM coś pomyślałam przed chwilą. Niklaus to prawie Nicholas, czyli... Mikołaj?
Klaus jako św. Mikołaj?
Dobra, to nie było mądre, ale widać, że Klaus zostanie Klausem i żaden dzieciaczek nie zmieni go.
Tak bardzo.
I pamiętajcie, że każdy król potrzebuje królowej, a widać kogo Klaus widzi w tej roli, kiedy dzwoni do Caroline w czasie parady.
Ej, Caroline byłaby cudowną królową! Była Miss Mystic Falls, organizowała większość imprez i uwielbia rządzić. Coś jeszcze trzeba dodać do jej CV?
- Chociaż inna blondynka, nowy, naczelny człowiek, Cammy, też może ostrzyć na to miejsce ząbki, nawet o tym nie wiedząc.
A raczej scenarzyści ostrzą jej ząbki.
Z jednej strony widać, że zrozumiałaby Klausa (scena przy malarzu!), a z drugiej...
Caroline i Klaus mają cudowną chemię. eM nie chciałaby, żeby ją zniszczyli. - Zauważyliście, że nowa wiedźma nie ma ciemnej skóry? Postęp.
Zdaniem eM, była ciekawsza niż Cammy, ale to tylko zdanie eM.
eM już czuje co scenarzyści wymyślą.
Ale Sophie będzie mega! Mówię Wam! - Nowe postacie? Marcel? Czy tylko eM się wydawało, że Marcel jest bardziej zły niż Klaus?
Uczeń przerósł mistrza?
Nie. Klaus dopiero w Oryginalnych pokaże co potrafi.
No i Marcel ładnie śpiewa.
I ma kolor spodni taki, jak eM by chciała mieć, ale niestety nigdzie nie może znaleźć.
Może Elijah mi pomoże... - eM bardzo by chciała, żeby Oryginalni nie zmienili się w Modę na sukces. Już teraz może być ciężko bo:
Klaus kocha Caroline, która kocha Tylera, w którym kocha się Haley, która będzie miała dzieciaczka Klausa.
eM chce, żeby tym dzieciaczkiem była dziewczynka, która owinęłaby sobie Klausa wokół paluszka i pobierała rady od cioci Kateriny, która razem z wujkiem Elijah byliby najlepszą parą w historii serialów ever.
Rebekah kto? - Czy ktokolwiek tęsknił za Mystic Falls w tym odcinku? Bo eM nie odczuła tego.
Chociaż kolejny odcinek zapowiada się ciekawie i eM obstawia, że to któryś z braci się złamie jako pierwszy.
Aktorsko, pomysłowo, muzycznie, postaciowo, zdjęciowo i całościowo Oryginalni tworzą piękną, klimatyczną całość. eM już nie może się doczekać jesieni!
Więcej Elijaha, więcej Klausa.
Może czasami Katherine przyjedzie (eM prosi!)
Więcej Elijaha, więcej Klausa.
Może czasami Katherine przyjedzie (eM prosi!)
Może Caroline, po zakończeniu szkoły przyjedzie (eM jeszcze bardziej prosi)!
A wtedy eM byłaby w siódmym niebie.
A jak Wam podobał się odcinek?
Cieszycie się, że The Originals dostali własny sezon?
Cieszycie się, że The Originals dostali własny sezon?
Poproszę o Wasze opinie!
Naprawdę! Muszę z kimś to przedyskutować!
Naprawdę! Muszę z kimś to przedyskutować!
Wszystkie gify i zdjęcia pochodzą z otchłani tumblr.com