... czyli Wielki Gatsby na ekranie. Z opóźnieniem, ale post ten zaistnieje! Szczególnie z powodu książki Dobre wychowanie , którą eM o...

Biały garnitur, który okazał się różowy...

/
15 Komentarze
 ... czyli Wielki Gatsby na ekranie.

Z opóźnieniem, ale post ten zaistnieje!
Szczególnie z powodu książki Dobre wychowanie, którą eM obecnie czyta, a która w podobnym klimacie jest.

O czym jest Wielki Gatsby chyba każdy wie. A jak nie wie, to eM poleca jakkąkolwiek wyszukiwarkę internetową.

eM film się podobał, tylko w taki trochę dziwny sposób.
Bo poszczególne części układanki były świetne. Tylko jako całość trochę to zgrzytało.
Spróbujcie coś na siłę dopasować. Młotkiem.





  • Aktorzy sa fantastycznie dobrani. Co z tego, że DiCaprio wygląda jakby kontynuował przygodę z Titaniciem. Carrey Mulligan cudnie pasuje do tej epoki. Toby McGuire jak zwykle taki.. Taki trochę nijaki. Jakoś eM nigdy nie może się do niego przekonać.


  • Stroje, stroje, stroje! eM chyba znalazła swoją ulubioną epokę w modzie. 
    Chociaż sukienki do tańczeia rock&rolla też są fajne.
    Co z tego, że eM upierała się, że jej koleżanka się myli i że Gatsby ma na sobie biały garniak, na co postać z filmu zdradziła eM i zaczęła się wyśmiewać z różowego garniaka Gatsby'ego.
    Pfi!

  • Zdjęcia. Tło było ładne, ale.. Strasznie śmierdziało zielonym/niebieskim ekranem i masą komputerowej zabawy.
    Z jednej strony eM rozumie, że nie można było użyć prawdziwych lokalizacji, no ale.. 
    Tak dziwnie wszystko to to wygladało.
    Tak, tak, wiem, wiem to wszystko jako metaforę eM mogłaby traktować, ale bu!
    Bo dawało po oczach.


  • Muzyka była FENOMENALNA!
    Współczesne piosenki w nowej, stylizowanej arażacji? Strzał w dziesiątkę!
    Przez to eM miała ochotę iśc na imprezę i poszaleć. Niekoniecznie do Gatsby'ego.
    Ale niestety, wiecie, sesja była.

Lana del Rey- Young and beautiful

Emeli Sande- Crazy in love

  • Historia sama w sobie była ciekawa, chociaż bardziej romansowa niż eM się spodziewała.
    eM nie dziwi się czemu Wielki Gatsby jest lekturą w szkołach amerykańskich.
    Uniwersalność, ot co!
W skrócie: do obejrzenia.
Nie było straszne, ale zachwycić też strasznie nie zachwyciło.
Ale przeczytać pierwowzór eM zamierza.
Kiedyś.


Patrz! To też Ci sie może spodobać!

15 komentarzy:

  1. Ja chyba wolę zacząć od książki, mam ją w planach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Film mnie średnio interesuję, ale za to o książce, którą czytasz chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książce raczej będzie. eM w mniej więcej połowie już jest.
      Przyjemna lekturka.

      Usuń
  3. Oj tak, muzyka była genialna <3 Chciałoby się przy niej zaszaleć :) A film niezły, ale też nie najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno eM nie słyszała tak przyjaznej zabawy z muzyką!
      Jeden z najlepszych soundtracków!
      Ale byłaby impreeeezaaaa!

      Usuń
  4. Widzę dużo plusów oraz minusów, chociaż wydaję mi się, że w twoim przypadku przeważają te drugie. Ale co tam... I tak obejrzę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie nie!
      Przyjemnie się ten film oglądało. Miał swoje minusy i miał swoej plusy, ale jak najbardziej do obejrzenia!
      eM myśli, że każdy znajdzie tam coś dla siebie.

      Usuń
  5. Muzyka,stroje..ale moim zdaniem Leonardo jest największą zaletą.Uważam, że to on "zrobił" cały film..W tym białym sweterku, wśród kwiatów-cuudny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak!


      Musi eM więcej pisać?

      OJ TAK!
      Polać jej! ;)

      Usuń
  6. Jeszcze nie widziałam tego filmu, ale spotkałam się już z kilkoma pozytywnymi recenzjami. Jeśli nadarzy się okazja, chętnie nadrobię zaległości :)
    pozdrawiam
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba spasuje bo ja tam słyszałam o filmie więcej negatywów niż pozytywów

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam i niestety, nie zachwyciła mnie aż tak, jak się spodziewałam, że zachwyci. Natomiast na film się czaję i mam nadzieję, że wkrótce uda mi się go obejrzeć. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ,,Dawało po oczach" - bardzo trafne sformułowanie. :)
    Mnie muzyka czasami drażniła, ale tę irytację wynagrodził mi DiCaprio. Był najlepszy i już. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkowicie się z Tobą zgadzam, muzyka z tego filmu jest genialna. Non stop słucham piosenki Will.i.am - Bang Bang ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O wiele za dużo romansu w tej historii. Co do muzyki, mnie ten zabieg stylizacyjny nie zachwycił, ale niemal wszyscy moim znajomi podzielają Twoje zdanie. :D

    OdpowiedzUsuń