czyli, jak bardzo eM nie lubi się uczyć. eM jest najgorszym leniem na świecie. Tak w ramach dysonansu poznawczego piszę, żeby nie było ;) ...

czyli, jak bardzo eM nie lubi się uczyć.

eM jest najgorszym leniem na świecie. Tak w ramach dysonansu poznawczego piszę, żeby nie było ;)

Siedzę sobie na tumblr.com, jak każdy człowiek, kiedy ma się uczyć. Chyba, że ktoś siedzi na kwejku, facebooku, czy czyta ksiażki (pozdrawiam, przeczytałam już 3 kiedy powinnam się uczyć, ale o tym kiedy indziej).

Czyli eM postanawia, że w następnym roku nie będzie miała niżej ukazanego stosu zaległości w czytaniu! Niektóre książki są świeżutkie (Dług...

Czyli eM postanawia, że w następnym roku nie będzie miała niżej ukazanego stosu zaległości w czytaniu!
Niektóre książki są świeżutkie (Długa ziemia), a niektóre leżą od drugiej klasy liceum (Noc i dzień).
Link do tego posta wsadzę w menu i będę w miarę możliwości wykreślała to, co już przeczytałam.
eM ma ambitny plan, prawda?

...czyli co tam słychać w serialach? Tym razem opinię sponsoruje nauka makroekonomii.   Sezony wszystkich seriali miały już, nawet dość d...

...czyli co tam słychać w serialach?

Tym razem opinię sponsoruje nauka makroekonomii. 

 Sezony wszystkich seriali miały już, nawet dość dawno swoje mini finały. 


Więc eM stwierdziła, że najwyższy czas i pora trochę ponarz...

Yyyy, znaczy napisać co leży na sercu.
Szczególnie, że większość z nich wraca niedługo/ już wróciła.
Oczywiście na spoilery możecie się natknąć, więc uwaga!

...czyli dlaczego eM kocha wydawnictwo Bukowy Las!!! Proszę Państwa, uczę się marketingu, mam jutro kolokwium, ale stwierdziłam, że to za...

...czyli dlaczego eM kocha wydawnictwo Bukowy Las!!!


Proszę Państwa, uczę się marketingu, mam jutro kolokwium, ale stwierdziłam, że to zasługuje na przerywnik!
Bo będę dobrą ciocią marketingową dla tej książki ;)

Otóż 6 lutego spełni się to, o co eM prosiła wszystkich dookoła.

The fault in our stars Johna Greena zostanie wydane w POLSCE!
Trzymam kciuki za tłumaczenie.

Proszę, proszę nie zepsujcie tego!
Nawet okładka nie jest tragiczna!

Recenzję eM można znaleźć TUTAJ.

A oto opis książki po POLSKU!

Szesnastoletnia Hazel choruje na raka i tylko dzięki cudownej terapii jej życie zostało przedłużone o kilka lat.

Jednak nie chodzi do szkoły, nie ma przyjaciół, nie funkcjonuje jak inne dziewczyny w jej wieku, zmuszona do taszczenia
ze sobą butli z tlenem i poddawania się ciężkim kuracjom. Nagły zwrot w jej życiu następuje, gdy na spotkaniu grupy wsparcia
dla chorej młodzieży poznaje niezwykłego chłopaka. Augustus jest nie tylko wspaniały, ale również, co zaskakuje Hazel, bardzo nią zainteresowany. Tak zaczyna się dla niej podróż, nieoczekiwana i wytęskniona zarazem, w poszukiwaniu odpowiedzi na najważniejsze pytania: czym są choroba i zdrowie, co znaczy życie i śmierć, jaki ślad człowiek może po sobie zostawić na świecie.
Wnikliwa, odważna, pełna humoru i ostra Gwiazd naszych wina to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia w niej tragiczną kwestię życia i miłości.

Drogie Wydawnictwo, kochani Wszyscy, którzy przeczytają i się zachwycą...
Pamiętajcie kto Was namawiał.

I przyszykujcie  chusteczki.
Przydadzą się.

a eM wraca płakać nad marketingiem...

... czyli jak eM pokazuje jak bardzo leniwa jest! Witam Wszystkich w 2013 roku! Wszystkiego najlepszego życzę! Czasu, czasu i jeszcze ...

... czyli jak eM pokazuje jak bardzo leniwa jest!

Witam Wszystkich w 2013 roku!
Wszystkiego najlepszego życzę!
Czasu, czasu i jeszcze raz czasu!

Tak, tak, jeszcze żyję!

*tutaj wstawcie usparwiedliwienie eM dotyczące braku czasu i weny*

W tym miesiacu może być jeszcze gorzej, bo czekają mnie spotkania z książkami, ale nie z tymi z którymi bym chciała.
Czas zaliczeniowo-sesyjny uważam za otwarty!

Zastanawiające: Zawsze kiedy uczę się Marketingu, nachodzi mnie ochota na tworzenie czegoś na blogu.
Tak oto powstał ostatnio nowy szablon.