Wiecie jaki eM ma stosunek do polskich twórców? To dobrze, bo eM nie chce znowu na ten temat pisać. Czy jest jakiś psychoanalityk na sa...

Mariusz Zielke Easylog

/
11 Komentarze
Wiecie jaki eM ma stosunek do polskich twórców?
To dobrze, bo eM nie chce znowu na ten temat pisać.

Czy jest jakiś psychoanalityk na sali? eM nie wie czemu za każdym razem kiedy zaczyna pisać o swojskich autorach, to musi zaznaczyć jej stosunek do nich.
eM serdecznie wszystkich przeprasza, po prostu za dużo razy już się przejechała na nich i musi podchodzić do nich jak pies do jeża. Nazwijcie eM uprzedzoną.



Dobra, dobra, eM wyżaliła się tak jak miała się wyżalić teraz może przejść do sedna sprawy.
Tak, eM i sedno sprawy.

Co eM sądzi o Easylog(u?)?
Było fajnie i przyjemnie. W sam raz na czytanie po sesji.
To też jest ciekawy temat do rozważenia... Czemu eM w czasie sesji czyta wszystko co wpadnie w jej ręce a można się nad tym przez dłuższą chwilę zastanowić, a po sesji musi przeczytać co najmniej jeden thriller/kryminał.
Dobra, to gdzie ta psychoanaliza?

O Easylog(u) eM gdzieś tam przeczytała, że jest thrillerem technologicznym. To jest pierwszy taki cudak, którego eM miała przyjemność czytać i musi powiedzieć, że to całkiem ciekawy pomysł jest.
Technologia nas otacza i będzie stanowiła coraz większy element naszego życia.
Nie mówcie, że nie, eM wie, że tak samo myślicie!

Chociaż na początku eM kręciła noskiem, to koniec końców spodobał jej się pomysł z umieszczeniem akcji w Zjednoczonych Stanach Ameryki, z silnymi wątkami polskimi.
Dzięki temu, ta cała historia była... Prawdopodobna. Tak, to dobre słowo!

Gdyby eM bardzo się uparła, to podzieliłaby Easylog(a) na dwie części. Pierwszą, wprowadzającą, stosunkowo wolną, w której baaardzo powoli autor odkrywa przed nami karty i drugą w której akcja leci łeb na szyję i eM musiała się bardzo mocno trzymać fotela, żeby nigdzie nie wypaść.

Dlatego eM przyczepi się trochę właśnie do szybkości. eM sympatycznie czytało się początek. Jak na biedne, zmęczone oczy eM, to gdyby autor poprowadził drugą część trochę wolniej (i przez większą ilość stron), to książka by więcej na tym zyskała. Tak na już wcześniej wspomniane oko eM, około 100 stron.

Bohaterowie?
Główny bohater jest inteligentny. Bardzo inteligentny. I sprytny. Może nie jest z rodzaju tych najfajniejszych bohaterów, ale jego plan był.. Całkiem sensowny.

eM nienawidzi pisać o thrillerach/kryminałach, bo za każdym razem ma wrażenie, że nie ważne co zdradzi z fabuły, to będzie rzucała znaczącymi spoilerami.
A eM nie lubi jak jej spoileruja, wiec sama nie lubi tego robić.

W każdym razie, eM widziałaby tę książkę jako scenariusz filmowy. I to taki przyzwoity. Całkiem amerykański. Może to będzie książka, która pokaże ludziom za granicą, że Polacy też potrafią coś przyjemnego stworzyć?

Ale ogólnie, jeżeli ktoś szuka miłej lektury, przy której nie trzeba się głowić za dużo, to eM jak najbardziej poleca.

Chociaż chwila, można się trochę pogłowić, jeżeli zacznie się zastanawiać nad tym co by było gdyby ktoś w końcu stworzył sztuczną inteligencję. Brrr. 

Jakoś dziwnie się złożyło, że niedługi czas po tym, jak eM skończyła czytać tę książkę, poszła na film Ona, który też porusza problem człowieka i technologii. No dobra, w inny sposób, ale jednak.
I przez to eM zaczęła się zastanawiać. Z jednej strony, te wszystkie technologiczne nowinki w znaczący sposób ułatwiają nam życie, ale z drugiej strony, tyle lat ludzie istnieli bez nich i co? Dawali radę? Dawali!

Dobra, eM już kończy, bo sama nie wie co chce przez to powiedzieć.
Może to, że czytanie Easylog(a) i obejrzenie Ona daje dużo do myślenia w połączeniu?
Tak. Uznajmy, że o to jej chodzi.

Za książkę eM dziękuję Business&Culture

Jeżeli ktoś nie rozumie co eM pisze, albo co ma na myśli, to eM z góry przeprasza. eM siedzi teraz w książkach i pisze pracę licencjacką. Pisanie pracy licencjackiej nie jest fajne. Nie można pisać w trzeciej osobie. Nie można sucharów wstawiać. Skandal!


Patrz! To też Ci sie może spodobać!

11 komentarzy:

  1. Haha :D Podoba mi się komentarz eM odnośnie pracy licencjackiej. Już widzę minę promotora czytające suchary w pracy okołomedycznej :D
    A co do książki. Temat rzeczywiście może być ciekawy, chociaż wiadomo - co kto lubi. Chociaż czasem, gdy pisarz jest dobry, to i nielubiane tematy czyta sięz taką pasją, jakby nieprzeczytanie ich oznaczało koniec świata :)
    A i ja mam jakąś taką dziwną awersję do polskich pisarzy. Z wyjątkiem fantastyki. W tym okręgu raczej im ufam. A przynajmniej bardziej niż w innych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promotor eM też może nie być zachwycony, gdyby czytał suchary w pracy okołoprawnej.
      W ochronie konsumenta można znaleźć tyyyle sucharów! Których nikt oprócz eM nie docenia :(

      Oj tak! Wszystko zależy od takiej ilości czynników, że eM nie ma ochoty nawet pomyśleć o analizowaniu tego ;)

      Polskiej fantastyki chyba eM jeszcze nie próbowała. Jak będzie miała czas, to pewnie to zmieni. Chyba. Kiedyś.

      Usuń
    2. No tak, prace licencjackie, magisterskie i wszelkie inne "wielkie" prace muszą być bardzo, bardzo poważne... Chociaż gdybym ja była recenzetem od wszelkich studenckich wypocin, taki biedny przyszły magister otrzymałby ode mnie lepsze oceny, gdyby uchronił mnie od zaśnięcia na jego pracy dobrymi (lub jakimikolwiek) sucharami :)

      Usuń
  2. thriller technologiczny to cudak z którym i ja nie miałam wcześniej do czynienia, także z ciekawości chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mery się strasznie podoba, bo fakt, kompletnie Mery nie wie, o czym eM mówi. Słowem, eM świetnie się udało nie zdradzić nic, bo wiadomo tylko teraz, że bohater ma plan, w dodatku całkiem sensowny (to ostatnie jest opinią eM, ale dajmy na to, że eM wierzę). I że to jest thriller jakiś tam (też tego nie czytałam). Ale wbrew pozorom czuję się nawet zachęcona. Szczególnie, że ten oto pisarz jest podobnież całkiem strawny. Nawet jak na polskich pisarzy (też mam ten problem). Strasznie nie podoba mi się ta Ameryka z polskością, ale mogę nawet próbować przeboleć.
    Szczególnie, że mam zamiar Her oglądać. I to jest dobry argument - przeczytam w ramach uzupełnienia wrażeń po seansie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM się cieszy, że nie tylko ona siebie nie rozumie!
      I ma nadzieję, że Mery się spodoba to to coś!

      eM miała tutaj wstawić suchara, ale nowy odcinek Reign ogląda i tak.. Wiadomo jak...

      Usuń
  4. Bujaczek słyszał, że gościu dobrze pisze, ale jakoś nie po drodze Bujaczkowi z nim na chwilę obecną. No ale skoro eM poleca to Bujaczek może i po niego sięgnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj tam nie po drooodze! Dla chcącego nic trudnego! ;)

      Usuń
    2. Dobra. dobra! Stos innych książek już Bujaczka zasłania no! :)

      Usuń
  5. Nigdy nie czytałem książek tego autora, ale po przeczytaniu Twojej recenzji chętnie sięgnę tę książkę. Lubie takie klimaty więc myślę ze przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń