eM miała nigdy nie obejrzeć Hannibala . A to wszystko przez Sherlocka . I chodzenie na wykłady. Tak! Najlepiej zawsze zwalić winę na st...

Hannibal

/
21 Komentarze
eM miała nigdy nie obejrzeć Hannibala.
A to wszystko przez Sherlocka. I chodzenie na wykłady. Tak! Najlepiej zawsze zwalić winę na studia, prawda?
No i może jeszcze przez honor eM.
W tej historii eM jest postacią tragiczną prosto z dramatu antycznego.
Czego by nie zrobiła i tak jest skazana na porażkę. 


Przez jakiś czas po premierze pierwszego sezonu Hannibala eM widziała sporo tworów związanych z nim na tumblrze i wiedziała, że jej się spodoba. Dlatego unikała go jak ognia. Bo po co eM kolejny serial do oglądania? No po co?
Może nawet nie serial do oglądania, bo jeden odcinek trwa około godziny, ale po co eM kolejny fandom?
Jeżeli ktoś mówi, że gry internetowe to największy zjadacz czasu, to najwyraźniej nie był nigdy w żadnych fandomie. A czy można być w fandomie gier internetowych? Czy to możliwe, że to jest jeszcze grosze? 


I eM trwała w swoim postanowieniu, aż do momentu, kiedy na pewnym wykładzie została zmuszona do obejrzenia pewnej sceny z drugiego sezon. Ale, ale! eM wtedy jeszcze się trzymała (Nie. Zero flaków. eM, pomyśl, po co Ci kolejne dziwne sceny. Za mało Sylara z Herosów? Za mało Kości?). Niestety, od słowa do słowa eM wplątała się w zależność "Ja obejrzę Sherlocka, Ty obejrzysz Hannibala. Chociaż jeden odcinek. I tak będziesz dalej oglądać".
No i niestety. Czegoś się nie robi żeby propagować Sherlocka wśród ludzi, którzy go nie znają. Ehh.
Dla zainteresowanych: stan fanów Sherlocka powiększył się o jedną jednostkę dzięki temu!

I dlatego eM obejrzała Hannibala, a przy okazji zaraziła nim Sophie.

Sorry Sophie! 


O co chodzi z Hannibalem chyba każdy wie. Jeżeli nie, to eM zaprasza do Internetów, bo nie zamierza Wam tłumaczyć z czym to się je. #strasznysucharjeststraszny 

Po pierwsze musicie pamiętać, że Hannibal ma bardzo specyficzny fandom. Tak szalonego fandomu eM dawno nie widziała, a widziała ich w swoim życiu już całkiem sporo eM dziękuje bardzo. Dodatkowo, twórcy Hannibala są mocno w niego zaangażowani. eM nie wie jak inni, ale ten fandom powoduje, że jeszcze ciekawiej ogląda się kolejne odcinki. Podobno jeszcze lepiej się go ogląda, jeżeli czytało się książki i/lub oglądało się filmy. eM niestety jest ignorantką w tych sprawach, ale zamierza to zmienić przed początkiem trzeciego sezonu. 

Hannibal to jedyny serial, który eM musi oglądać z polskimi napisami. Zazwyczaj eM nie może się doczekać napisów, dlatego jak tylko pojawi się odcinek ogląda go i jest najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem. Tutaj jednak specyficzny głos Madsa, który gra Hannibala powoduje, że eM go ledwo rozumie, ale ten głos i sposób wypowiadania się tworzą klimat, dlatego eM nie narzeka. eM jest pod wrażeniem. Z resztą cała kreacja Hannibala w serialu jest bardzo ciekawa. Sposób wypowiadania kwestii, specyficzna uroda Madsa w połączeniu z ciekawie kreowaną garderobą (garnitury, których nie powstydziłby się Elijah!) eM wszystko to zalicza na plus. 

W serialu jest jeszcze Will Graham, który jest chodzącym nieszczęściem. eM nie jest w stanie policzyć ile razy mówiła/pisała, że "biedny Will jest biedny". eM nawet nie chce o tym pisać, bo jest jej przykro kiedy tylko o tym pomyśli. Jest też bardzoważnypanprowadzący śledztwo, który ani razu nie zażartował "Ej, wiecie z czym rymuje się Hannibal?". Jest Alana, która powinna być mądra i powinna słuchać co biedny Will mówi, ale niestety, każdy serial potrzebuje bohaterki, która ma potencjał, ale go nie wykorzystuje. Jest Ruda Reporterka, która tylko potwierdza, że eM nie lubi dziennikarek w serialach. Jest drugi pod względem biedności doktor Chilton, który ma pecha. I armię fanów wśród oglądających serial. I jest jeszcze sporo bohaterów. Jest Abigail, która straciła jednego ojca a zyskała dwóch. Jest blond psychiatra Hannibala. I drużyna siedząca w laboratorium. I są niegrzeczni ludzie, którzy kończą na talerzu. 

No właśnie. Są trzy reakcje na pokazywane jedzenie w Hannibalu: 
a) Ojej! Jakie to ładne, jak to smacznie wygląda! Chyba się robię głodna! Dajcie mi jeść!
b) Ojej, ładnie to wygląda, ale chyba zbyt wyszukane jak dla mnie. Dziękuję. Postoję. 
c) O. To jest ładne, ale... To jest ludzina. Pamiętaj, To jest ludzina. Fuj. Oni to jedzą. Fuj. Ludzina. Fuj! (I tak jestem głodna)


Serial jest brutalny. Krew się leje. Mięso smaży. Miejsca zbrodni wyglądają okropnie. eM czasami boi się pomyśleć kto to wymyśla i co siedzi w mózgu tej osoby. I na pewno eM nie chciałaby spotkać tej osoby w ciemnym zaułku. Przez to nie jest to serial dla wszystkich.

Na wspomnienie zasługuje także muzyka w serialu, która idealnie buduje klimat. eM się kilka razy złapała na tym, że jej serce zaczyna bić w tempie muzyki. Fakt faktem, czasami muzyka zdradza, że coś się zdarzy i to zabiera troszeczkę zabawy, ale i tak eM uważa muzykę w Hannibalu za jedną z najlepiej dobranych. 

Dodatkowe spostrzeżenia:
  • eM ma większą paranoję niż miała i teraz coraz częściej obawia się czy ktoś jej nie zje. (eM od razu mówi, że jest bardzo niesmaczna i nie należy próbować jej spożyć). Spróbujcie przy eM powiedzieć, że nie wyobrażacie sobie posiłku bez mięsa.
  • Dodatkowo, eM zaczęła być miła dla wszystkich i oczekuje tego samego, bo dowiedziała się, że bycie niemiłym dla innych nie powoduje tylko nieprzyjemności. Może to spowodować, że zostanie  się kolacją.
  • Scenka rodzajowa z życia eM:
    eM siedzi zimą w pokoju opatulona kocykiem i ogląda Hannibala. Wchodzi mamaeM.
    MamaeM: Tobie jest zimno, czy się boisz?
    eM: Zimno. Chociaż też się trochę boję. Hannibala oglądam.*ogromny uśmiech eM*
    MamaeM: Nie możesz czegoś normalnego oglądać? 


Patrz! To też Ci sie może spodobać!

21 komentarzy:

  1. Kocham Willa <3 "Hannibala" zaczęłam oglądać w zeszłym tygodniu, ale... NO WILL. NO. On jest taaaaki kochany z tą swoją "biednością" :( Ja, jak widzę kogoś tak uroczego/słodkiego-ale-zagubionego to mi się jakiś szalony instynkt włącza, coś typu: "TY-GO-KOCHASZ". :D I o ile normalnie bym pewnie narzekała jaki to nie jest jęczący i męczący, to Will jest taki kochany, że po prostu nie mogę. No bo przecież to Will. Taki słodki. :( I biedny. :( Ach, drugi sezon przede mną, ale pierwszy się skończył tak, że... UCH! Modlę się, żeby twórcy pod koniec drugiego sezonu nie postanowili zabić Willa, bo wtedy się na nich obrażę i przestanę oglądać "Hannibala". :( Przecież Will jest taki uroczy! :(
    Dobra. Ile razy już pisałam o Willu?

    W każdym razie, serial jest EPICKI. I absolutnie się nie dziwię, że spodobał się eM. :D Ja też dostałam na jego punkcie lekkiej obsesji i już odliczam godziny, aż się skończy ta męcząca niedziela i będę mogła wziąć się za drugi sezon. Który - tak nawiasem mówiąc - czuję, że mi złamie serce O_O
    NO, ale.
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM ten instynkt nazywa instynktem opiekuńczym: Jesteś taaaki biedny, chodź eM Cię przytuli! Ilość Willa na tekst została bardzo dobrze zachowana, więc nie martw się!

      eM późno odpisuje, ale ma nadzieję, że przetrwasz oglądanie drugiego sezonu!
      Dawkuj sobie go, to wtedy mniej będziesz musiała czekać na trzeci!
      O! Albo jakieś coś na kaca serialowego sobie już znajdź bo to Cię czeka w przyszłości!
      #emtakawróżbitka!

      Usuń
  2. Biedny Will jest biedny, pamiętaj!
    Fandom Hannibala jest... niesamowity. Bryan Fuller wrzucający na twittera zdjęcia swoje i Madsa w wiankach, Dancy we wianku rzuconym przez fankę podczas bodajże ComicConu... Fanibale to chyba najlepsi nabywcy wianków. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIANKI!
      eM wiedziała, że o czymś zapomniała!
      Jeżeli eM sama uplecie wianek i wręczy go Willowi albo Hannibalowi, to czy jej nieuwaga zostanie jej wybaczona?

      Usuń
  3. Uwielbiam Hannibala. Serial zrobili (każdy sezon) z tak wielkim smakiem i wyczuciem... chociaż przyznaję, że bardziej intryguje mnie postać Willa niż samego Hannibala, no ale jak można się nie oprzeć tak dobrze zagranym rolom, tak dobrze sporządzonemu scenariuszowi, tym zdjęciom i MUZYCE, która mnie obezwładnia. Jest piękny, przerażający, ale przepiękny w całkiem innym pojęciu piękna. I doskonale rozumiem to, że przepadłaś :D Czekam z utęsknieniem na następny sezon! ^^

    (Nie wiem czy interesuje Cię cosplay i konwenty, ale u mnie na blogu pojawiła się fotorelacja z Dni Fantastyki, na którą chciałabym Cię zaprosić ^^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Willie jest biedny i dlatego tak nas do niego ciągnie. W końcu jest bohater, któremu nic nie wychodzi.
      Pod względem wizualnym eM się zgodzi, jednak pod względem scenariuszowym eM chyba jednak bardziej woli House of Cards.

      Usuń
  4. Hannie approves!
    I wybaczam Ci. Moje życie nie było by takie smaczne. Hihihi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eMukłon!
      Oh! eM ulżyło, że Sophie wybaczyła jej!

      Hannibal- i życie nabiera smaku!
      #suchyżartjestsuchy

      Usuń
  5. Brutalne? Kiedyś obejrzę... przyda się! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM najpierw pomyślała, że nie wie co z tego serialu mogłoby się przypadać w życiu.

      Potem stwierdziła, że tam nawet niegłupie pomysły podsuwają.

      Usuń
  6. Właśnie dzisiaj obejrzałam ostatni odcinek drugiego sezonu i jeszcze się nie otrząsnęłam. Skończyć w TAKIM momencie? Niebywałe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A scenę po napisach oglądałaś?

      Usuń
  7. Gdy Hannibal się pojawił, miałam oglądać Hannibala, ale jakoś mi się o nim zapomniało. Hm... chyba będę musiała zacząć, bo jeszcze ktoś mnie zje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba uważać! Nigdy nie wiadomo kto może mieć Cię na oku.
      Jako kolejny posiłek ;)

      O Haneczku nie można zapomnieć. Bo Haneczek nie zapomina!

      Usuń
  8. Trochę ogląda(ła)m, ale niezbyt mnie wciąga. Jestem za to już tak uodporniona po wszelakich filmach i serialach, że bez problemów jem obiad przy Hannibalu (nieważne, czy to scena posiłku, czy morderstwa). ;)
    Szkoda mi było Beverly, taka fajna była. Nie porzuciłam jeszcze tego serialu chyba tylko ze względu na dobre aktorki drugoplanowe (Gillian Anderson, Gina Torres).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM obejrzała z 5 sezonów Kości, a oglądając je jadła, więc też jakoś żyje ;) Ale pisze o tym, żeby inni się na eM nie denerwowali ;)
      Oj tak! Szkoda Beverly. eM cały czas liczy, że Ruda Dziennikarka zostanie obiadem ;)

      Usuń
    2. No nie wiem, czy w najbliższym czasie zostanie obiadem, wszyscy teraz są albo martwi, albo prawie martwi, scenarzyści muszą kogoś oszczędzić. ;)

      Usuń
  9. Nie lubię za bardzo oglądać seriali, więc i na ten się nie skuszę, ale nawet gdybym je oglądała, nie sądzę, aby "Hannibal" był dla mnie stworzony... Nie moje klimaty, jak to się mówi ^^ No, ale skoro eM poleca, to może kiedyś obejrzę jeden odcineczek. Ale tylko jeden...
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trattata! Tak się pisze/mówi "jeden odcineczek" i kończysz dwa dni później na ostatnim możliwym sezonie ;)
      eM wie co pisze!

      Usuń
  10. No tak...eat the rude:P Piękny (również wizualnie) serial. No i wiadomo, że się nim (mniej lub bardziej) zachwycam.
    Dlaczego trzeci sezon będzie dopiero w przyszłym roku? Jak tak można?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to jest jakiś sposób na brzydko wypowiadających się w internetach? ;)
      Oni są straszni z tymi terminami nowych sezonów, a zarazem eM ich rozumie.
      Im więcej oczekiwania tym bardziej głodni jesteśmy i tym lepiej wszystko smakuje.

      Przy okazji: Rok i 12 odcinków to i tak więcej niż sherlockowe 3 lata i 3 odcinki ;)

      Usuń