Druga myśl eM, kiedy weszła do sali kinowej obejrzeć ten film brzmiała następująco: Łoooo! Ile ludzi! eM nie wie kiedy ostatni raz widzia...

Drużyna

/
12 Komentarze
Druga myśl eM, kiedy weszła do sali kinowej obejrzeć ten film brzmiała następująco: Łoooo! Ile ludzi!
eM nie wie kiedy ostatni raz widziała tak zapełnioną salę.

No dobra, teoretycznie nie była to największa sala. I film jest grany tylko przez 5 dni, więc ludzie się pewnie ogarnęli i zorganizowali, ale jednak.

Jeżeli ktoś z Was nie wie o czym jest ten film, nawet po uważnym przyjrzeniu się plakatowi, eM Was oświeci: jest o polskiej reprezentacji mężczyzn w piłce siatkowej.
I to raczej dokument jest. Reportaż.
Ciekawie im to wyszło.



Dla fanów siatkówki pozycja obowiązkowa.
Innym też się może spodobać. Bo tak naprawdę pokazuje od kuchni życie ludzi, którzy posiadają ogromną pasję i zrobią wiele, żeby spełnić marzenia. Swoje. I kibiców.

Największym atutem tego filmu są zdjęcia. Zbliżenia na trenujących siatkarzy, którzy przy niektórych ćwiczeniach wyglądają jakby mieli paść. A nie padają. I skupienie, które widać na ich twarzach jest.. inspirujące.
A zbliżenia są straszne, bo widać im wszystkie pory na twarzy. Dzięki temu, widać dokładnie ich emocje.
Od porów do emocji. Jak widać, mózg eM nadal kiepsko pracuje.

Film ma sporo fragmentów meczy. Dzięki temu można przypomnieć sobie co się kiedy działo. Chociaż już wiadomo jaki będzie wynik. Szkoda tylko, że tak mało było pokazanych meczów, które reprezentacja wygrała. Takie to trochę przykre było.

Jeżeli ktoś myśli, że sportowcy to głupole, którzy tylko potrafią grać (albo i tego nie potrafią), to niech posłucha wypowiedzi Anastasiego, Antigi, Możdżonka, Igły, Żygadło czy Kurka, który mówią o sporcie, który kochają w taki sposób, że eM aż chciałaby lepiej grać w siatkówkę. (To się niestety nigdy nie stanie).

Jeżeli ktoś liczy, że Drużyna jest wersją Igłą szyte przeniesioną na duży ekran, może się zdziwić. Widać co się dzieje po za boiskiem, ale jest to pokazane jednak z tej oficjalnej perspektywy. No dobra, nie licząc odwiedzin w pokoju Wrony i Zatorskiego oraz Winiara i Żygadły. A! I pamiętajcie żeby chwilę dłużej zostać w sali, kiedy zapalą się światła, bo po pierwszych napisach ukazuje się nasz captain Winiar i na zakończenie ma do opowiedzenia anegdotę na temat swoich początków.

Nie, niestety nie było śpiewania w wykonaniu chłopaków. Chyba, że policzymy odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego na meczu Polska-Francja na Mistrzostwach Europy 2013, na którym eM była i jak tylko usłyszała i zobaczyła fragmenty tego meczu, to miała ciarki na plecach.

Największa wada? Czas trwania. Godzina, to co najmniej o godzinę za krótko.

Także tego. Sierpień i wrzesień będą dla eM miesiącami pod znakiem siatkówki.
Drużyna jako ich rozpoczęcie, była znakomitym pomysłem.
Teraz tylko eM odlicza dni do meczu otwarcia na Stadionie Narodowym w Warszawie, na którym się pojawi. Może nawet eM w telewizji pokażą? ;)


Patrz! To też Ci sie może spodobać!

12 komentarzy:

  1. Świetna recenzja! Krótka, treściwa i zawierająca najważniejsze, a przede wszystkim zachęcająca do pobiegnięcia w te pędy do kina!

    PS Jak ja byłam na seansie to też ludziów jak mrówków było :D Pierwszy raz widziałam tyle osób w kinie na jednej sali! Co prawda był to premierowy pokaz, no i sale w łódzkim Silver Screenie też nie takie duże, jednak fajnie widzieć tyle ludzi co kochają siatkówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eMukłon.
      Chociaż jak eM zaczęła czytać inne recenzje, to stwierdziła, że mało się postarała pisząc to to. Ale z drugiej strony trudno jest dużo pisać na temat tego filmu. To po prostu trzeba zobaczyć.

      Damn, U eM też to był pokaz premierowy. Może potem sala świeciła pustkami? ;)

      Usuń
  2. Nasi siatkarze to bardzo pozytywne chłopy są :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pozytywne! I jeszcze widać, że mają pasję. eM ich podziwia.

      Usuń
  3. Hm. Aż żal, że nie lubię siatkówki. :( Ani oglądać, ani grać. :( Szkoda. Ale przecież ze wszystkiego doskonała być nie mogę ^^
    W każdym razie - wierzę na słowo, że to było dla ciebie wielkie przeżycie, bo gdy sama oglądałam reportaż o mojej ulubionej drużynie piłki nożnej, to później byłam tak rozemocjonowana, że moje "nadmierne gestykulowanie" było jeszcze bardziej... nadmierne :D
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Gestykulowanie to pikuś w porównaniu z nadmiernym komentowaniem, które włącza się eM w takich przypadkach ;)
      Dla osób, które oglądają takie rzeczy z eM potrafi to być irytujące...
      (Skandal!)

      Usuń
  4. Film nie dla mnie, ale za to mistrzostwa chętnie obejrzę, jeśli tylko będzie okazja;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, Mistrzostwa fajnie będzie obejrzeć.
      JEŻELI POLSAT PÓJDZIE PO ROZUM DO GŁOWY.
      Chociaż eM chyba wystarczy to, że będzie na Meczu Otwarcia ;)

      Usuń
  5. a ja czekam na wrzesień i siatkarzy w Katowicach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM zazdrości. Tak troszeczkę. Bo w Katowicach przez całe MŚ będzie się coś działo, a w Stolycy tylko tak na sam początek :(
      Dobre i to, z drugiej strony.

      Usuń
  6. Zupełnie nie moje klimaty, ale na takich panów zawsze można sobie popatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM z koleżanką kiedyś nazwały ich najprzystojniejszą reprezentacją polski ;>

      Usuń