Jeżeli jeszcze ktoś obserwuje czasami, co się dzieje u eM, to z pewnością zauważył, że eM ma bardzo mało czasu. Co może i nie byłoby nicz...

Jeżeli jeszcze ktoś obserwuje czasami, co się dzieje u eM, to z pewnością zauważył, że eM ma bardzo mało czasu. Co może i nie byłoby niczym nowym, gdyby go nie miała mniej niż kiedykolwiek przedtem.

eM tak bardzo nie ma czasu, że omijają ją wszystkie zwiastuny.
Dlatego też, z myślą o osobach, które tak jak eM nie miały przez ostatnie dwa miesiące czasu, aby obserwować co się dzieje w świecie seriali i filmów, eM stworzyła nowe wydanie eMniusów.

Nie, to nie jest przykrywka, żeby wstawić wszystkie nowe filmiki z Shadowhuntersów.
No, dobra. Może i jest.
eMbardzoładnieprosiniechnicnieschrzanishadowhuntersówserioseriodrugirazeMniebędziemogłażyćwkłamstwie. 

Najpierw miał być poradnik o życzeniach dla książkoholików, ale eM przypomniała sobie o istnieniu seriali i filmów.  Miał być ...



Najpierw miał być poradnik o życzeniach dla książkoholików, ale eM przypomniała sobie o istnieniu seriali i filmów. 
Miał być poradnik o życzeniach dla fangirls, ale eM cały czas się łudzi, że od czasu do czasu jakiś przedstawiciel płci męskiej pojawia się u niej na blogu i nie ucieka czym prędzej z okrzykiem przerażenia po przeczytaniu kilku pierwszych zdań. 
Dlatego eM postanowiła stworzyć poradnik dla wszystkich, którzy chcą złożyć życzenia ludziom, którzy mają świra na punkcie popkultury.
Większość z tych życzeń można używać przy różnych okazjach, nie tylko w
Święta! 


Czytaliście może Fangirl Rainbow Rowell? Jeżeli tak, to doskonale wiecie, że w historię Cath były wplecione fragmenty pisanego przez n...


Czytaliście może Fangirl Rainbow Rowell?
Jeżeli tak, to doskonale wiecie, że w historię Cath były wplecione fragmenty pisanego przez nią fanfiction, stworzonego na podstawie książek o Simonie Snow. Takim naszym Harrym Potterze. 

Jeżeli nie czytaliście, to właśnie się dowiedzieliście o czym jest Carry On. 
No chyba, że nie czytaliście Harry'ego Pottera, w takim przypadku chyba nie zrozumiecie, czemu niektórym ludziom (takim jak eM) historia Snowa bardzo się podoba. 

Czytając Carry On (oprócz irytującego głosu w głowie, który śpiewał Carry On) eM czuła się jakby spotkała starego przyjaciela. Albo wróciła do domu po długim dniu pełnym przygód.
Bo czytając tę historię, eM miała wrażenie, jakby czytała fanfiction o Harrym. Albo jakąś alternatywną wersję jego przygód. 

Tęskniliście? eM ma nadzieję, że bardzo, bo sama nie miała czasu tęsknić. Na swoje usprawiedliwienie chciała napisać, że czasami na...

Tęskniliście?
eM ma nadzieję, że bardzo, bo sama nie miała czasu tęsknić.

Na swoje usprawiedliwienie chciała napisać, że czasami nawet otwierała nowe okno i chciała coś napisać, ale po dwóch minutach zamykała laptopa i szła spać.
A przykre jest to szczególnie z tego powodu, że eM ma wyjątkowo dużo tematów do poruszenia.

Jako, że czas eM nawet teraz jest ograniczony, to przejdźmy do najważniejszego wątku na dzisiaj.

eM była na Kosogłosie, znaczy jego drugiej części, w dniu premiery i jej się podobało.

Co w tym dziwnego?

Bo do poprzednich części eM nie była przekonana. Nie były złe, ale brakowało jej tego czegoś, co miały książki. I strasznie irytował ją Josh Hutcherson jako Peeta. 
Całe szczęście, że mimo wszystko eM postanowiła ruszyć swoje szanowne cztery litery do kina. A było ciężko, szczególnie, kiedy przypominała sobie, jak dłużyła jej się pierwsza część trzeciej części. Czy jakoś tak.  

Tak jak większość postów ostatnio, eM nie miała zamiaru pisać o zwiastunie Shadowhuntersów . Bo że zwiastun pojawi się w ten weekend, ...

Tak jak większość postów ostatnio, eM nie miała zamiaru pisać o zwiastunie Shadowhuntersów.
Bo że zwiastun pojawi się w ten weekend, to podejrzewała od czasu, kiedy oficjalnie ogłoszono, że większość obsady pojawi się na Comic Con New York. A chyba wszyscy wiedzą, że takie miejsca są idealne na prezentowanie nowych treści publiczności. 

Tylko, że eM była przekonana, że owszem, trailer pojawi się, ale będzie nagrany przez dzielnego śmiałka za pomocą urządzenia mobilnego i wrzucony do sieci w słabej jakości. 

Tak się nie stało i kolejny raz eM jest pod wrażeniem jak ludzie związani z tą adaptacją dbają o fanów serii. 

A dbają tak bardzo, że w ciągu weekendu fandom został zasypany nowymi informacjami. I to w ciągu trzech dni!

Dlatego jeżeli jesteście ciekawi, co tam nowego słychać u Nocnych Łowców, eM zebrała wszystkie zapowiedzi razem. 

Oczywiście, że napisze co o tym wszystkim sądzi, ale o tym za chwilę. 

eM się naprawdę nigdy nie nauczy. Znaczy, czegoś na pewno eM się nauczy, ale na pewno nie tego, że śliczna okładka, całkiem niezły opis...

eM się naprawdę nigdy nie nauczy. Znaczy, czegoś na pewno eM się nauczy, ale na pewno nie tego, że śliczna okładka, całkiem niezły opis i szum wokół tytułu w blogosferze (szczególnie zagranicznej) nie znaczą, że książka będzie dobra. 
Ba! Istnieje przez to jeszcze większe prawdopodobieństwo, że taka książka będzie średnia. 
Ale po co o tym pamiętać, kiedy można przeczytać, a potem się żalić na blogu? 
Przecież po coś eM ma tego bloga.
Po za tym, marudzenie to coś w czym eM jest bardzo dobra.

Na swoje usprawiedliwienie eM może dodać, że naprawdę zapowiadało się nieźle! No bo w natłoku inspiracji bajkami, które są znane dzięki Disney'owi, opowieść czerpiąca z Baśni tysiąca i jednej nocy brzmi jak coś, co nie może pójść źle. Przynajmniej eM miała taką nadzieję, niestety pełny potencjał nie został wykorzystany. 

Jeżeli ktoś nie wie, to eM kilka dni temu postanowiła stworzyć wpis w którym opowie krótko o serialach, które w tym sezonie ma zamiar o...

Jeżeli ktoś nie wie, to eM kilka dni temu postanowiła stworzyć wpis w którym opowie krótko o serialach, które w tym sezonie ma zamiar oglądać. Krótko może i by było, ale okazało się, że eM ogląda lub ma zamiar oglądać o wiele więcej niż powinna, szczególnie, jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że powinna stworzyć w tym roku pracę magisterką. A jeszcze do tego dochodzą książki, blog, a czasami jeszcze może jakiś film się trafi.

eM coś czuje, że w tym roku będzie musiała zmienić drugie imię na Prokrastynacja.
Doszło do tego, że eM się boi patrzeć na nowości, żeby nie znaleźć czegoś fajnego.

Dlatego eM podzieliła listę na dwie części. W pierwszej, mieliście możliwość zobaczenia co eM będzie oglądała już teraz. Teraz eM zajmie się serialami, które premierę mają na początku przyszłego roku lub ich premiera jest bliżej nieokreślona.

A jeżeli chcecie śledzić co eM ogląda na bieżąco, dodajcie ją do znajomych na Followmy.tv.

Tak jak poprzednio, kolejność przypadkowa!

Gdyby ktoś nie zaglądał do kalendarza, a czytanie z pogody za oknem stanowiło dla niego problem, to eM chciała grzecznie poinformować, ...

Gdyby ktoś nie zaglądał do kalendarza, a czytanie z pogody za oknem stanowiło dla niego problem, to eM chciała grzecznie poinformować, że w tym tygodniu zaczyna się październik, a razem z nim zaczyna się rok akademicki, zaczynają się pytania co eM chciałaby dostać na urodziny, a także zaczyna się nowy sezon serialowy w Ameryce. 

Dlatego eM postanowiła stworzyć listę seriali, które będzie chciała oglądać. Nie, nie na bieżąco, bo to się nigdy nie udało i w tym roku (akademickim) też pewnie się nie uda, bo eM czeka napisanie całej magisterki i połowy drugiej. No dobra, myślenie o napisaniu drugiej. Brzmi bardziej prawdopodobnie.

Będąc przy tym temacie, nie wymagajcie od eM w tym roku ambitnych seriali. eM już teraz wie, że nie będzie miała mózgu do nich. Wyśmiewanie głupoty tych młodzieżowych czy lżejszych brzmi cudownie odprężająco. 

Lista zawiera seriale z którymi eM jest na bieżąco, czyli obejrzała wszystkie dostępne odcinki. Część pierwsza zawiera tytuły, które wracają już teraz, część druga, która ukaże się jutro zawiera te, które swoją premierę mają na początku 2016 lub jest bliżej nieokreślona. 

Kolejność przypadkowa! 
Istnieje możliwość występowania spoilerów dotyczących poprzednich sezonów. 
Dajcie znać, co Wy zamierzacie oglądać!

Wszyscy, którzy boją się przeczytać ten post, bo myślą, że eM będzie spoilerowała, nie bójcie się! eM nie ma najmniejszego zamiaru Wam ...

Wszyscy, którzy boją się przeczytać ten post, bo myślą, że eM będzie spoilerowała, nie bójcie się! eM nie ma najmniejszego zamiaru Wam spoilerować, bo nie chce Wam popsuć zabawy. 
Bo uwierzcie eM, zabawa jest przednia! 

Po za tym, eM zamierza w niedługim czasie wyprodukować post, który będzie pełen spoilerów, dlatego uważajcie co czytacie! A osoby, które już czytały na dyskusję niech poczekają na ten drugi post, żeby przypadkiem komuś się coś nie wymsknęło, dobrze? 

To dlaczego eM pisze tę wersję? 
Bo eM po raz kolejny chce się przyznać, że się myliła. 
Ci którzy znają eM wiedzą, że bardzo trudno jest jej przyznać się do błędu. 

Jeżeli chcecie wiedzieć od czego się zaczęło, to przeczytajcie opinię eM na temat Szklanego tronu, a potem łączną o Koronie w mroku i Dziedzictwie ognia. 

Jeżeli myślicie, że eM napisała post w którym będzie opowiadała jak poprawnie segregować śmieci, to niestety eM musi Was zmartwić. Je...

Jeżeli myślicie, że eM napisała post w którym będzie opowiadała jak poprawnie segregować śmieci, to niestety eM musi Was zmartwić.

Jesteście w błędzie.

Nie żeby nie był to ważny temat, ale eM to eM i niedawno (niestety) myślała i doszła do wniosku, że motyw ratowania świata przed zagładą w literaturze młodzieżowej (a tak naprawdę, nie tylko młodzieżowej) jest bardzo popularny.

Robiąc szybki przegląd przeczytanych tytułów (eM przyznaje się bez bicia, że nie ma ochoty na dogłębne analizy), tylko w obyczajówkach nie widać herosów na większą skalę. Cała reszta? Czy to jak główny wątek, czy załatwiając sprawę przy okazji dbania o własne interesy, w większości przypadków czy tego chcemy, czy nie i tak zostaniemy nim poczęstowani. 

Dlatego też, eM postanowiła zebrać informacje, które są podawane w literaturze (ewentualnie w serialach) i stworzyć przewodnik dla wszystkich, którzy od czasu do czasu mają ochotę uratować świat. 
Edycja young adult.

Ten wpis miał nigdy nie powstać z jednego prostego powodu. eM nie miała zamiaru oglądać tego filmu. Oczywiście, eM wiedziała, że taki f...

Ten wpis miał nigdy nie powstać z jednego prostego powodu. eM nie miała zamiaru oglądać tego filmu. Oczywiście, eM wiedziała, że taki film istnieje (co może nie jest aż tak oczywiste, bo eM często nie wie jakie filmy powstały, ale to nie o tym dzisiaj), a nawet widziała jego zwiastun, kiedy była w kinie na Papierowych Miastach. Dzięki temu, kiedy eM dowiedziała się w środę, że idzie do kina (i to nawet tego samego dnia) i dostała za zadanie znalezienie jakiegoś przyjemnego filmu, eM zaproponowała Kryptonim: U.N.C.L.E.

I ani chwili nie żałowała, że to zrobiła!

eM miała nadzieję, że to będzie coś całkiem przyjemnego, w końcu reżyserią i scenariuszem zajął się Guy Ritchie, który stworzył filmową wersję Sherlocka z Robertem Downey Jr'em w roli głównej, który to film eM bardzo lubi. 

Jednak sam zwiastun nie zapowiadał czegoś nadzwyczajnego, a eM miała wręcz wrażenie, że najlepsze momenty zostały już pokazane. 
I tak było. Wszystko, co chcecie wiedzieć o filmie, jeżeli chodzi o historię, macie pokazane w zwiastunie. Film jest tak przewidywalny, że eM od początku wiedziała jak to się skończy. No dobra, pomyliła się w jednym momencie, ale nie będzie zdradzała, bo eM sama bardzo się cieszyła, że stało się inaczej. 

Muzyczny Spam eM to cykl, który będzie się pojawiał co jakiś czas na blogu. Założenie jest takie, że będzie to kopalnia piosenek dla Was,...

Muzyczny Spam eM to cykl, który będzie się pojawiał co jakiś czas na blogu. Założenie jest takie, że będzie to kopalnia piosenek dla Was, a zarazem eM nie zapomni już nigdy jaki tytuł miała piosenka, której słuchała kilka miesięcy temu.

Wszyscy wygrywają!

Przy okazji, eM ma nadzieję, że w komentarzach będziecie dzielili się z nią swoimi ulubionymi kawałkami. Nigdy nie wiadomo, gdzie czeka na nas perełka!

Kolejność przypadkowa.

Tak się kończy chęć bycia hipsterem połączona z używaniem goodreads.com jako jedynego portalu książkowego. Znaczy kończy się tym, że w cz...

Tak się kończy chęć bycia hipsterem połączona z używaniem goodreads.com jako jedynego portalu książkowego. Znaczy kończy się tym, że w czasie kiedy czyta się książkę po angielsku, okazuje się, że za dwa dni ma być wydana po polsku. 
A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że eM nawet nie miała zamiaru jej czytać. 

Wiecie jak to czasami jest.
Widzicie książkę, czytacie opis i wydaje się Wam, że jest o czymś, co zupełnie do Was nie trafi. Potem natykacie się na nią jeszcze raz, czytacie o niej i okazuje się, że mieliście o niej zupełnie inne wyobrażenie i zupełnie nie wiecie gdzie taki obraz powstał. 

Tak było z eM i Uprooted

Ile razy macie tak, że po przeczytaniu książki lub obejrzeniu serialu czy filmu, chcecie od razu podzielić się z kimś swoimi przemyślen...

Ile razy macie tak, że po przeczytaniu książki lub obejrzeniu serialu czy filmu, chcecie od razu podzielić się z kimś swoimi przemyśleniami? Najlepiej byłoby, gdyby taką osobą był ktoś z Waszych znajomych, jednak może zdarzy się tak, że nie podzielają oni Waszego zainteresowania.
Wręcz patrzą na Was jakby nagle wyrosła Wam druga głowa. Z rogami. 

W takich momentach pozostaje zwrócenie się w stronę Internetu. 
Co nie jest łatwą sprawą, ponieważ w większości przypadków, kiedy radośnie będzie szukali informacji na interesujący Was temat, spotkacie się ze ścianą. Czyli fandomem.

Może i eM wygląda niepozornie (a raczej jej blog tak wygląda, to wszystko przez te kolory!), ale eM bardzo lubi oglądać filmy czy seri...

Może i eM wygląda niepozornie (a raczej jej blog tak wygląda, to wszystko przez te kolory!), ale eM bardzo lubi oglądać filmy czy seriale o superbohaterach.
Oglądać to słowo klucz, ponieważ jeżeli chodzi o ludzi posiadających specjalne zdolności ratujących świat (ekhemamerykęekhem) przed zniszczeniem, to w momentach, kiedy eM ma za dużo na głowie, a chce trochę zapomnieć o tym co na niej ma (szczególnie w czasie sesji), eM nie ma siły na czytanie.
Jak dobrze, że istnieje filmowo-serialowe Universum Marvela, na który zawsze można liczyć w takich przypadkach.

I właśnie do tego uniwesum należy serial o którym eM Wam trochę pomarudzi.
A raczej pozachwyca się.

Chyba każdy lubi się czasami zastanowić co by było gdyby . eM, jako gdybacz pierwszej klasy, też ostatnio sobie gdybała.  Gdybyśm...

Chyba każdy lubi się czasami zastanowić co by było gdyby.
eM, jako gdybacz pierwszej klasy, też ostatnio sobie gdybała. 
Gdybyśmy żyli w perfekcyjnym świecie, eM nie musiałaby się zastanawiać nad tym, czemu druga część trylogii jest słabsza niż pozostałe części. . 

Kiedy eM przeczyta jakąś dobrą historię, jej pierwszym, bezwarunkowym odruchem jest wyciągnięcie łapek w bliżej nieokreślonym kierunku i wydanie okrzyku bojowego eM chce więcej!  
Tak, eM wygląda wtedy trochę jak Gollum, ale kto nigdy nie przeżył kaca książkowego niech pierwszy rzuci... książką. Byle jakąś dobrą. eM złapie, serio!

To w czym tkwi problem?

Muzyczny Spam eM to cykl, który będzie się pojawiał co jakiś czas na blogu. Założenie jest takie, że będzie to kopalnia piosenek dla ...

Muzyczny Spam eM to cykl, który będzie się pojawiał co jakiś czas na blogu. Założenie jest takie, że będzie to kopalnia piosenek dla Was, a zarazem eM nie zapomni już nigdy jaki tytuł miała piosenka, której słuchała kilka miesięcy temu.

Wszyscy wygrywają!

Przy okazji, eM ma nadzieję, że w komentarzach będziecie dzielili się z nią swoimi ulubionymi kawałkami. Nigdy nie wiadomo, gdzie czeka na nas perełka!

Kolejność przypadkowa.

Tym razem eM nie zamierza nikogo zmuszać do obejrzenia filmu o którym będzie pisała.  Serio. Koniec z przekonywaniem, skoro i tak l...

Tym razem eM nie zamierza nikogo zmuszać do obejrzenia filmu o którym będzie pisała. 
Serio.
Koniec z przekonywaniem, skoro i tak ludzie, którzy to przeczytają zrobią co chcą, prawda? 

Nie ma powodu, żeby Was zmuszać. 
Naprawdę. 
Papierowe miasta nie są filmem, który zmieni coś w Waszym życiu. Ba! eM jest przekonana, że dacie sobie radę jeżeli o nim zapomnicie. Tak samo jak i o książce. 

Szok? Niedowierzanie? 

Taka jest prawda. Papierowe miasta nie są filmem wybitnym. Nie powinny trafić na żadną listę filmów które trzeba obejrzeć przed śmiercią, bo inaczej traficie do kulturowego piekła. 

Co nie zmienia faktu, że z chęcią obejrzy ten film po raz kolejny.
I może jeszcze raz.


Najbardziej wyczekiwana przez eM premiera tego roku. I wszystko byłoby fajnie, pięknie gdyby eM pamiętała co się dokładnie działo w p...

Najbardziej wyczekiwana przez eM premiera tego roku.
I wszystko byłoby fajnie, pięknie gdyby eM pamiętała co się dokładnie działo w pierwszej części. Albo gdyby miała pierwszą część pod ręką, żeby sprawdzić najważniejsze informacje. Albo chociaż znalazła jakieś rozsądne streszczenie. 

No cóż, eM to eM, zawsze musi mieć pod górkę. Po co ułatwiać sobie życie? Pff! 

Co nie zmienia faktu, że seria Samanthy Shannon jest na bardzo dobrej drodze, aby zostać jedną z ulubionych serii eM i zająć zaszczytne miejsce na półce przy takim Harrym Potterze.

Oczywiście, jeżeli ilość miejsca na półkach na to pozwoli, bo w tym momencie jest z tym krucho. Serio.

Jeżeli nie czytaliście jeszcze pierwszej części, to eM proponuje Wam, żebyście zobaczyli co na jej temat pisała jakiś czas temu. 


Do stworzenia tego wpisu eM zainspirowało wspaniałe znalezisko, o którym możecie przeczytać TUTAJ . I to nie jest tak, że uważa, że wszy...

Do stworzenia tego wpisu eM zainspirowało wspaniałe znalezisko, o którym możecie przeczytać TUTAJ. I to nie jest tak, że uważa, że wszyscy tłumacze są źli i niedobrzy i chcą nas wprowadzić w błąd, a eM o wiele lepiej wie. 

Jeżeli ktoś zna eM, to wie, że eM chciałaby wiedzieć lepiej, ale zdaje sobie sprawę z tego, że niestety tak jest. 

Biedny byłby świat, gdyby eM wszystko wiedziała lepiej. 

No nic. 

Seria książek o Harrym Potterze zajmuje w sercu eM wyjątkowe miejsce. Była to jedna z pierwszych serii, która wciągnęła eM w czytelni...

Seria książek o Harrym Potterze zajmuje w sercu eM wyjątkowe miejsce. Była to jedna z pierwszych serii, która wciągnęła eM w czytelniczy świat. To bohaterowie z którymi dorastała. eM jest przekonana, że wiele osób z jej pokolenia powie Wam to samo. Bo przygody Harry'ego nie były jedynie zwykłą serią książek. To był fenomen, którego eM nie potrafi porównać do czegokolwiek innego. 

Ale to nie miejsce na wspominki. 
eM pisze o tym, żebyście wiedzieli jak ważne dla niej było to, co stworzyła J.K. Rowling. I żebyście wyobrazili sobie, jak bardzo eM była rozczarowana po przeczytaniu Trafnego wyboru, który w niczym nie przypominał poprzednich książek Rowling. To pewnie przez nastawienie, ale eM była po prostu zawiedziona. Teraz, po kilku latach, eM wydaje się, że musi przeczytać Trafny wybór jeszcze raz, ponieważ istnieje możliwość, że eM była wtedy zbyt smarkata, żeby go zrozumieć. 

Kiedy eM skończyła oglądać pierwszy sezon Outlandera miała w głowie plan. Plan, w którym zarysowane miała w jaki sposób i o czym dokład...

Kiedy eM skończyła oglądać pierwszy sezon Outlandera miała w głowie plan. Plan, w którym zarysowane miała w jaki sposób i o czym dokładnie napisze na blogu o tym serialu. Niestety, eM pod wpływem antybiotyków jest jeszcze mniej przewidywalna i rozsądna niż eM w miarę normalnym stanie, dlatego dostajecie listę. 


Bo eM kocha listy.
Lista może nie wyglądać jak lista, ale jest listą! 


Trzeba tutaj wspomnieć, że eM zainteresowała się serialem, po przesympatycznej rozmowie, kiedy jeszcze pracowała w księgarni. 
Książek eM jeszcze nie czytała, ale ma je w planach, tylko musi dotrzeć do biblioteki, bo na kolejne cegły nie ma miejsca. 
Westchnięcie. Tylko musi wyzdrowieć i dotoczy się do biblioteki. Chyba


Muzyczny Spam eM to nowy cykl, który będzie się pojawiał co jakiś czas na blogu. Czekajcie na niego zazwyczaj w czwartki (#ripmuzycznecz...

Muzyczny Spam eM to nowy cykl, który będzie się pojawiał co jakiś czas na blogu. Czekajcie na niego zazwyczaj w czwartki (#ripmuzyczneczwartkieM). Będzie to kopalnia piosenek dla Was, a zarazem eM nie zapomni już nigdy jaki tytuł miała piosenka, której słuchała kilka miesięcy temu.
Wszyscy wygrywają!

Przy okazji, eM ma nadzieję, że w komentarzach będziecie dzielili się z nią swoimi ulubionymi kawałkami. Nigdy nie wiadomo, gdzie czeka na nas perełka!

Kolejność przypadkowa.


Nadszedł dzień, w którym skłonność eM do ulegania ładnym okładkom nie doprowadziła do wpisu w którym eM marudzi, że ładne okładki znowu j...

Nadszedł dzień, w którym skłonność eM do ulegania ładnym okładkom nie doprowadziła do wpisu w którym eM marudzi, że ładne okładki znowu ją pokonały. 

No ale jak mogło by być inaczej. W końcu mowa o Jane Austen. 
Jej historie nie potrzebują ładnych okładek. 
One obronią się same. I pewnie nie potrzebują, żeby broniła ich dziewczyna, która pisze o książkach i innych tworach kultury w trzeciej osobie. 

Bo eM po przeczytaniu Dumy i Uprzedzenia nawet przez myśl nie przeszło, żeby napisać o niej na blogu. Tak naprawdę, na jej temat zostało już wszystko powiedziane. Albo prawie wszystko. Najpopularniejsza książka Jane Austen była inspiracją dla innych twórców, jej bohaterowie stali się swego rodzaju archetypami. Nawiązania do Dumy i Uprzedzenia możemy znaleźć na każdym kroku. 


Jeżeli pamiętacie, co eM pisała na temat Szklanego tronu , to powinniście być zdziwieni, że czytacie tekst o kolejnych dwóch częściach ...

Jeżeli pamiętacie, co eM pisała na temat Szklanego tronu, to powinniście być zdziwieni, że czytacie tekst o kolejnych dwóch częściach tej serii. 

eM sama jest zdziwiona. Szczególnie swoją opinią na ich temat. 

Nie to, żeby eM nie miała w planach przeczytania drugiej części! Ba, chciała ją przeczytać, żeby upewnić się czy miała rację w swojej ocenie, bo bądźmy szczerzy, według opisów, Szklany tron posiadał wszystkie te cechy, które eM lubi w książkach. Młodzieżowych, żeby nie było. 

Dlatego kiedy eM walczyła z sesją, a myśl o rozpoczęciu nowej serii wzbudzała w eM niechęć, postanowiła dać szansę Koronie w mroku. 

eM zdaje sobie sprawę, że chcieliście, żeby zabrała głos w tej sprawie.  Ba! eM sama chciała zabrać głos w tej sprawie, ale najpierw ...

eM zdaje sobie sprawę, że chcieliście, żeby zabrała głos w tej sprawie. 
Ba! eM sama chciała zabrać głos w tej sprawie, ale najpierw czekała aż się więcej obsady pojawi, a potem eM nie miała czasu i pisze to co miała napisać dopiero teraz. Czyli w trakcie kręcenia drugiego odcinka przez obsadę. 

Czas i eM. Te dwa słowa nigdy nie powinny stać obok siebie


Nadszedł czas podsumowań. eM ma wiele do napisania. Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał poprzednich części, eM zaprasza do swojego mar...

Nadszedł czas podsumowań.
eM ma wiele do napisania.

Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał poprzednich części, eM zaprasza do swojego marudzenia na temat pierwszej części oraz drugiej.

O samej trzeciej części eM najchętniej napisałaby jedno: Meh.
I nie, eM nie ma tu na myśli mchu. eM ma tu na myśli onomatopeję, która wyraża wszystko co eM sądzi o tym co się stało z potencjałem tej serii. 

eM ostatnio doszła do wniosku, że im mniej się zastanawia nad wyborem serialu, tym lepiej ten serial jej się ogląda. Przez chwilę nawet...

eM ostatnio doszła do wniosku, że im mniej się zastanawia nad wyborem serialu, tym lepiej ten serial jej się ogląda. Przez chwilę nawet zastanawiała się nad tym, czy nie zamykać oczu i wybierać na chybił-trafił kolejnego zapychacza czasu, ale stwierdziła, że znając swoje szczęście trafi na coś okropnego.
Albo przerwanego w połowie sezonu. 
Brr. 

Dzisiaj eM poleca obchodzi swoje trzecie urodziny!  Z racji tego, że eM w końcu zapamiętała datę stworzenia swojego bloga (uwierzci...

Dzisiaj eM poleca obchodzi swoje trzecie urodziny! 
Z racji tego, że eM w końcu zapamiętała datę stworzenia swojego bloga (uwierzcie, było ciężko, bo eM była święcie przekonana, że założyła bloga w swoje imieniny, kilka dni później), postanowiła zaprezentować Wam klika, całkiem przydatnych rad na temat tego, jak być dobrym blogerem. 

W końcu eM marudzi Wam już od trzech lat, ma całkiem ładną liczbę wyświetleń, a komentarze wskazują na to, że ktoś ją czyta. (Chyba, że to jest spisek i tak naprawdę wszystkie wyświetlenia i komentarze to roboty)
Także eM czuje się odpowiednią osobą, żeby wskazać drogę młodym i niedoświadczonym adeptom sztuki blogerskiej.


Czyli jak eM myślała, że ogląda alternatywną wersję Plotkary , znowu jej się nie zgadzały kolory włosów, a hasło promujące film nijak si...


Czyli jak eM myślała, że ogląda alternatywną wersję Plotkary, znowu jej się nie zgadzały kolory włosów, a hasło promujące film nijak się ma do filmu.

No dobra, może trochę się ma, ale można było wymyślić coś bardziej oryginalnego.

Żeby nie było!
Ogólnie było fajnie!
Znaczy fajnie w tym sensie, że eM się przyjemnie oglądało, miło spędziła czas, ale szaleć z zachwytu to eM nie będzie. 


Istnieją książki, które chcielibyśmy napisać, ale jesteśmy szczęśliwi, że nie mieliśmy możliwości tego zrobić, bo pewnie schrzanilibyśmy ...

Istnieją książki, które chcielibyśmy napisać, ale jesteśmy szczęśliwi, że nie mieliśmy możliwości tego zrobić, bo pewnie schrzanilibyśmy sprawę.
To właśnie była główna myśl eM po przeczytaniu Darker Shade of Magic. A nawet w trakcie czytania eM o tym myślała. 

Tak, eM znowu ma zamiar narobić Wam smaku na książkę, która nie jest jeszcze wydana po polsku i nawet nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie wydana. 

Nie ma za co!


Wiecie co? eM od początku marca mówiła, że musi iść na Niezgodną do kina i była wielce zdziwiona, kiedy w repertuarze nie mogła jej zn...

Wiecie co? eM od początku marca mówiła, że musi iść na Niezgodną do kina i była wielce zdziwiona, kiedy w repertuarze nie mogła jej znaleźć. 
To. Był. ZNAK
Znak, że nie ważne jak bardzo eM chciała znowu zobaczyć Cztery na dużym ekranie (i usłyszeć jego piękny głos), eM nie powinna wydawać pieniędzy na bilet do kina na film, którego tytułu nie pamięta. A raczej myli tytuły części serii. 

eM zaczyna wietrzyć spisek. Pomińmy to, że eM jakoś dużo czyta. Nie to, żeby kiedyś mało czytała, ale wiecie jak to jest. Raz przec...

eM zaczyna wietrzyć spisek.
Pomińmy to, że eM jakoś dużo czyta. Nie to, żeby kiedyś mało czytała, ale wiecie jak to jest.
Raz przeczytasz 7 książek w ciągu dwóch dni, a raz czytasz jedną książkę przez 7 miesięcy.

I od razu eM się do czegoś musi przyznać. eM pierwszą część serii o której będzie dzisiaj mowa przeczytała tak z rok temu i pamięta... eM nie powie, że mało, ale nie jest pewna, czy wszystko co pamięta dotyczyło tej książki. Niby eM zawsze tak tworzy wpisy o książkach, ale eM woli się upewnić, że wszyscy są tego świadomi. 


eM w przeważającej większości ogląda mało ambitne seriale. To chyba wiedzą wszyscy.  Ba! eM od czasu do czasu dostaje ochrzan za to, co...

eM w przeważającej większości ogląda mało ambitne seriale. To chyba wiedzą wszyscy. 
Ba! eM od czasu do czasu dostaje ochrzan za to, co ogląda. Czasami na żywo, czasami gdzieś w komentarzach. 
I naprawdę eM chce być lepsza. Chce oglądać seriale, których nie musiałaby się wstydzić (gdyby się wstydziła ich oglądania, ale eM jest eM i nie wstydzi się. No, może czasami.). Niestety, za każdym razem jakimś dziwnym trafem, kiedy eM ma więcej czasu (i ochoty!) na oglądanie seriali, eM napotyka na swojej drodze seriale, które...Sami wiecie. 

To jest dobry temat na osobny post, ale przypomnijcie eM o tym później.

Nie łudźcie się Wy, którzy tu wchodzicie! To będzie wpis pochwalny na temat wyżej wymienionego tytułu. Oczywiście już jakiś czas ...


Nie łudźcie się Wy, którzy tu wchodzicie!

To będzie wpis pochwalny na temat wyżej wymienionego tytułu.

Oczywiście już jakiś czas po lekturze.

Oczywiście bez książki w zasięgu wzroku (bo eM musiała już dalej tę dobroć przekazać i nadal jej nie odzyskała).

Marsjanin był jedną z trzech książek, które eM wypatrzyła latem 2014 i stwierdziła, że jest to jej must have. 
Oczywiście oprócz kilkunastu innych tytułów, ale te trzy tytuły miały specjalne miejsce w serduszku eM. 
I piękne okładki. eM się nigdy nie nauczy. 

Chyba wszyscy wiedzą, że eM jest wrażliwa na piękno. Nie ważne, czy to w formie zaklepańcowej, czy w formie okładkowej. Niestety, eM bar...

Chyba wszyscy wiedzą, że eM jest wrażliwa na piękno.
Nie ważne, czy to w formie zaklepańcowej, czy w formie okładkowej.
Niestety, eM bardzo często płaci za tę słabość. Szczególnie w stosunku do okładek książek.

Ha! Chyba eM znalazła nowy temat do eM radzi.

W każdym razie, eM niepokojąco często ma ochotę przeczytać jakąś książkę, bo ma ładną okładkę. Na opis też eM spojrzy, nie myślcie, że nie. Niestety w większości przypadków eM wpada w pułapkę ludzi zajmujących się marketingiem. I psychologią.
Bo eM widząc ładną okładkę od razu myśli, że jeżeli okładka jest taka ładna, to niemożliwe jest, żeby wnętrze było gorsze. eM nawet kiedyś miała o czymś takim na studiach. Widzicie, studia się na coś przydają w życiu!

Niestety, tak nie jest.

Będzie krótko. A raczej eM ma taki plan, bo nie chce nikomu spoilerować. Bo spoilery są brzydkie. I złe. I normalni ludzie nie lubią spoil...

Będzie krótko. A raczej eM ma taki plan, bo nie chce nikomu spoilerować. Bo spoilery są brzydkie. I złe. I normalni ludzie nie lubią spoilerów.
Tak, pisząc to, eM patrzy się w stronę pewnych osób.

Jeżeli pamiętacie, eM nie podzielała hurraoptymizmu amerykańskiej blogosfery książkowej dotyczącego tej książki. Niby straszna nie jest, ale na zachwyty nie zasługuje. Chyba, że to eM się robi stara i nie wie co się będzie podobało młodszemu pokoleniu, do którego skierowana jest książka.

Aż się eM smutno zrobiło.

Wracając do tematu. Zakończenie trylogii o Marze Dyer jest... przewidywalne. I to w takim stopniu, że eM aż nie jest zdziwiona, że było tak przewidywalne. Aż eM zatęskniła za zakończeniem "Wiernej" Veronici Roth. Serio.

Trwało to trochę czasu, ale eM wróciła do życia blogosfery. A raczej wróciła, bo musi się uczyć, a prokrastynacja jest taaaaka fajna. Opr...

Trwało to trochę czasu, ale eM wróciła do życia blogosfery.
A raczej wróciła, bo musi się uczyć, a prokrastynacja jest taaaaka fajna. Oprócz tego, eM nigdy nie potrafiła pisać o czymś zaraz po obejrzeniu/przeczytaniu tego czegoś. Tym razem eM trochę przesadziła, ale chyba eM to wybaczycie, prawda?
Szukanie weny jest wyczerpującym zajęciem. Bardzo.