Wiecie co? eM od początku marca mówiła, że musi iść na Niezgodną do kina i była wielce zdziwiona, kiedy w repertuarze nie mogła jej zn...

Zbuntowana (Insurgent)

/
6 Komentarze
Wiecie co? eM od początku marca mówiła, że musi iść na Niezgodną do kina i była wielce zdziwiona, kiedy w repertuarze nie mogła jej znaleźć. 
To. Był. ZNAK
Znak, że nie ważne jak bardzo eM chciała znowu zobaczyć Cztery na dużym ekranie (i usłyszeć jego piękny głos), eM nie powinna wydawać pieniędzy na bilet do kina na film, którego tytułu nie pamięta. A raczej myli tytuły części serii. 


I żeby nie było, że eM była źle nastawiona! eM nastawienie miała bardzo pozytywne! W szczególności, że chciała sprawdzić, czy wskaźniki, które stworzyła na potrzeby ekranizacji pierwszej części dzieła pani Roth poprawiły się. (eM przypomina, że jest to wskaźnik zadowolenia z oglądania Niezgodnej, który wygląda następująco: 
( E(czas w którym Cztery znajduje się na ekranie/ minutę)*100% )

Niestety, tak się nie stało.


Albo to eM jest krytyczna, bo zadowoliłby ją jedynie wskaźnik 100%.
Znacie eM.

Ale trzeba przyznać, że twórcy się postarali, bo każdym razem, kiedy Cztery pojawiał się na ekranie, miał wejście smoka. Strzelanina, kurz, bijatyka. Czym chata bogata! eM zabrakło jedynie fajerwerków. A mogli dać. I tak bardzo dużo pozmieniali w stosunku do książki (a przynajmniej tak się wydaje eM), że kilka fajerwerków w jedną, czy drugą stronę nie zrobiłoby im większej różnicy. 
No i oczywiście wstawienie większej ilości Cztery na ekranie, ale teraz eM to już się czepia. 

Zmieńmy temat.

Shai miała bardzo wymagającą rolę. eM podejrzewa, że musiała płakać na planie częściej niż JLaw w Igrzyskach Śmierci. Nie dość, że ktoś dziewczynie źle podpowiedział fryzurę (serio, serio? strasznie niedopasowana!), to pewnie wylała tyle łez, że mogłaby nimi wypełnić basenik dla dzieci. No i nie zapominajmy o snuciu się! I próbach zabicia Tris. SPOILER eM teraz nie jest zdziwiona, dlaczego Roth postanowiła ją uśmiercić na sam koniec serii, tyle razy próbowała ją zabić, że końcu musiało jej się to udać! Tyle satysfakcji! /SPOILER, po takiej roli eM dostałaby by paranoi i co chwilę oglądałaby się za siebie (nie żeby tak już nie robiła)

Z czego by się tu można jeszcze pośmia... 
Znaczy o czym tu można było jeszcze napisać?

O! Można napisać o tym, jak eM (lat 22) śmiała się jak małolata, kiedy na ekranie w jednym momencie pojawiła się Tris i jej trzech chłopaków. Znaczy wiecie, Shai, Cztery, Gus i... Teller? (eM nie pamięta jak się nazywał jego bohater w The Spectacular Now, ale wiecie o kogo eM chodzi).
To. Było. Takie. Dziwne. 

I zabawne!

Tak samo jak to, że ktoś skopał casting.
Gdyby eM poniosło, powiedziałaby, że matka Cztery bardziej wygląda na jego córkę, niż na odwrót, ale eM nie poniosło.
Matka Cztery wygląda na jego siostrę, albo ex-dziewczynę. Może nawet to drugie bardziej.
Szkoda, że nie zmienili w ten sposób historii, to mogłoby być ciekawe!

No właśnie, eM prosiłaby o wypowiedź osobę, która niedawno czytała Zbuntowaną. Bo eM się wydaje, że twórcy filmu nieźle zabalowali. Jeżeli tak było naprawdę, to następnym razem eM prosi o zaproszenie na tę imprezę!
Niby coś eM pamiętała, ale nie była pewna czy wydarzenia, które widziała na ekranie były w książce, bo coś eM nie pasowało. I nadal nie pasuje, ale eM nie ma czasu (ani ochoty), żeby przeczytać ponownie Zbuntowaną.
Całkiem niezłą historię, twórcy filmu skrócili do mało przemyślanej bieganiny. eM nie wie jak się na film zapatrują osoby, które wcześniej nie czytały pierwowzoru, ale ludzie! Film składa się z w 60% z biegania, 20% mordobicia, 15% płaczu i 5% Cztery.

eM jest jak najbardziej za tym, żeby zmieniać i dostosowywać pierwowzór do możliwości filmu, ale serio, też trzeba to umieć robić.

Dlatego eM aż się nie może doczekać co ciekawego zrobią z trzecią częścią.
Szczególnie, że rozłożyli ją na dwie części.
Będzie zabawnie!

A Zbuntowanej eM daje ocenę CZTERY.
Sami sobie wybierzcie skalę.


A! I jeszcze jedno! Ścieżka dźwiękowa była nijaka. W tym momencie eM nie pamięta ŻADNEGO utworu. 


Patrz! To też Ci sie może spodobać!

6 komentarzy:

  1. Jak to tylko 5% Cztery? Przecież Cztery robi całą robotę! Ja chcę więcej Cztery. Najlepiej niech zekranizują książkę "Cztery", wtedy będę glad, bo Cztery będzie cały czas :)
    Też nie podobają mi się włosy Shai :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM mogła napisać, że są tylko 4% Cztery. Byłoby bardziej sucharowo :D
      Cztery niby robi całą robotę, ale to i tak za mało! Chyba, że eM tak marudzi bo nie podobała jej się ostatnia część serii. A szczególnie przedstawienie w niej Cztery.

      Powinni zrobić dalsze losy Cztery. I Cztery filmy na podstawie tego <3
      Bo do nowelek eM jakoś nie jest przekonana.

      Usuń
    2. Mnie się nowelki podobały :) Nie wiem, czy były dobre, ale był tam Cztery. Cały czas Cztery. Więc już samo to sprawia, że są super :) I dobrze mi się je czytało. Chyba nawet lepiej niż "Niezgodną".

      Usuń
  2. To jednak jego matka? Co za casting! Już byłam pewna, że faktycznie pozmieniali ten scenariusz :) Coś miałam przeczucia aby nie iść na ten film do kina... i nadal go nie widziałam. Na "Cinderella 2015" byłam, a jak! Ale coś na tak pozmieniany film (w odniesieniu do książki) jakoś szkoda mi kasy, szczególnie, że to co twórcy w zwiastunach przedstawili - mnie nie przekonało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, niestety Cztery głośno i wyraźnie pochwalił się pokrewieństwem. Dziwni ludzie.
      eM poszła na Niezgodna tylko dlatego, że mogła obejrzeć Cztery na dużym ekranie i dzięki temu też go dobrze słyszeć <3

      Dobrze zrobiłaś! eM zazdrości, bo koniec końców eM nie było na Kopciuszku i bardzo tego żałuje :(

      Usuń
  3. Hej! Nominowałam Cię do LBA :)
    Więcej tutaj: http://biblioteczka-blanki.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń