Kiedy eM skończyła oglądać pierwszy sezon Outlandera miała w głowie plan. Plan, w którym zarysowane miała w jaki sposób i o czym dokład...

Dlaczego powinniście oglądać Outlander?

/
16 Komentarze
Kiedy eM skończyła oglądać pierwszy sezon Outlandera miała w głowie plan. Plan, w którym zarysowane miała w jaki sposób i o czym dokładnie napisze na blogu o tym serialu. Niestety, eM pod wpływem antybiotyków jest jeszcze mniej przewidywalna i rozsądna niż eM w miarę normalnym stanie, dlatego dostajecie listę. 


Bo eM kocha listy.
Lista może nie wyglądać jak lista, ale jest listą! 


Trzeba tutaj wspomnieć, że eM zainteresowała się serialem, po przesympatycznej rozmowie, kiedy jeszcze pracowała w księgarni. 
Książek eM jeszcze nie czytała, ale ma je w planach, tylko musi dotrzeć do biblioteki, bo na kolejne cegły nie ma miejsca. 
Westchnięcie. Tylko musi wyzdrowieć i dotoczy się do biblioteki. Chyba




Historyczny. Romans. Z elementami fantastyki. Tak najogólniej można określić gatunek serialu. Początkowo może się wydawać, że będziemy zmuszeni do wywracania oczami, jednak okazuje się, że wszystko razem tworzy całkiem lekkostrawne danie.

Serial jest stworzony na podstawie książki, więc mamy wymówkę, żeby kupić sobie nowe książki. A przynajmniej je przeczytać. eM tego nie zrobiła, ale dla zainteresowanych: pierwsza część nosi tytuł Obca, a została napisana przez Dianę Gabaldon. Części jest sporo, tomiska są grube, a wymówkę dla innych już znacie. Nie dziękujcie, eM tak jak napisała, sama jeszcze nie czytała.

Tak jak w romansach bywa, mamy trójkąt miłosny, ale nie bójcie się! Od razu będziecie wiedzieli, kto jest tym jedynym. Uwierzcie eM. Typowy Zaklepaniec na pokładzie!

Jeżeli już chcecie wzdychać, bo znacie zależność dotyczącą istnienia trójkątów i idiotycznych rozmyślań bohaterek kogo wybrać, to eM chce Was uspokoić. Serial jest skierowany do starszej widowni, dlatego postacie posiadają mózgi i używają ich w odpowiedni sposób. Nie, nie jedzą. Myślą.Pisząc o starszym targecie, należy wspomnieć, że w Outlanderze jest dużo scen nagości, seksu i przemocy, jednak istnieją powody, czemu są one pokazane. Każda taka scena coś wnosi do serialu, pokazuje emocje czy charakter bohatera. Nie ma scen, które istnieją tylko dlatego, żeby szokować, każda z nich ma też dodatkowe zadanie. Szczególnie dobrze to widać po dwóch ostatnich odcinkach.

To może w końcu coś o bohaterach? Zacznijmy od bohaterki, Claire, która przenosi się w czasie z 1945 do 1743. Mężatka. Sanitariuszka wojenna. Uparta. Dbająca o prawa swoje i innych kobiet. Całkiem nieźle dająca sobie radę w niespotykanej sytuacji.

Ten serial pokazuje dlaczego powinniśmy znać historię. Bo co byśmy zrobili bez jej znajomości, gdybyśmy przenieśli się w czasie? Hę? Dzięki temu możemy być po wygranej stronie! Albo przynajmniej uciekać od niebezpieczeństwa. Chyba, że stworzymy jakiś paradoks, albo alternatywną rzeczywistość, ale eM widzi, że odbiega od tematu, dlatego napiszmy trochę o...

... typowym Zaklepańcu. Jamie Fraser. eM nawet nie ma słów, żeby go opisać. Całe szczęście, że istnieją zdjęcia. Tylko, żeby nie było, że eM serial ogląda tylko oczami, eM musi napisać, że tak samo jak reszta bohaterów, Jamie posiada osobowość. Nie jest papierową postacią, potrafi się  postawić, myli się, ale widać jak się zmienia.
Pomoc przy oglądaniu: jeżeli nie wiesz, który odcinek ostatnio oglądałaś, a ktoś jakiś ogląda, sprawdź długość włosów Jamie'ego. Im dalej w sezon, tym ma dłuższe włosy.

eM chyba nie musi tłumaczyć czemu Jamie jest zaklepańcem.
A wygląd to nie wszystko!

Ogólnie, nie ważne jaki wkład ma bohater do serialu, możemy być pewni, że każdy z nich został przemyślany. I nawet zachowują się w przemyślany sposób, co nie jest aż tak często spotykane w serialach.

No i mamy czarny charakter, który jest tak zły i okropny, że eM naprawdę boi się ludzi, którzy są jego fanami.
Tak serio, to eM ma nadzieję, że takowych nie ma.

Szkocja. A raczej piękne zdjęcia szkockiej przyrody i budowli, które pięknie tworzą klimat serialu. Aż eM ma ochotę się tam wybrać!

To samo można napisać o charakteryzacji postaci i o muzyce. Specjalne miejsce w sercu eM ma piosenka, którą możecie usłyszeć poniżej. Dodatkowo, dzięki Outlanderowi, eM przekonała się do kiltów. A raczej facetów w kiltach. Wiecie o co chodzi.




Zostając w klimatach szkockich. Jeżeli lubicie uczyć się nowych języków, to macie tu okazję posłuchać gaelickiego. Język piękny, niestety eM nie jest w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa. Ze zrozumieniem go też ma problemy, dlatego Outlander jest obecnie jedynym serialem, do którego obejrzenia eM potrzebuje napisów. Pamiętajcie o tym zanim zaczniecie oglądać!

Zdaniem eM, która tak mocno się nie zna na historii, ciekawie pokazane jest życie ludzi z tamtych czasów. I chyba całkiem wiernie pokazana jest relacja pomiędzy Anglikami a Szkotami oraz cała polityka Szkotów z tym związana.

Teoretycznie romans zajmuje ogromną częścią tej historii, jednak nie obawiajcie się! Są sceny walki! A chyba większość z Was wie, jak eM lubi piękne sceny walki.
Dlatego tak, są sceny walki, są piękne. Idźcie obejrzeć!

Część fantastyczna nie jest do końca wyjaśniona. Przez co jest tak interesująca, a zarazem pięknie wpleciona w szkockie klimaty.
eM wie, że Outlander nie jest serialem wybitnym i że jest skierowany przede wszystkim do żeńskiej
widowni. Jednak wciąga. I to bardzo. Jamie jest uroczym zaklepańcem, Claire jest dzielną kobietą, a klimat powoduje, że chce się wejść w monitor i z niego nie wychodzić.
Do sceny w której widzimy bardzo dużo krwi, ma się rozumieć. 


Patrz! To też Ci sie może spodobać!

16 komentarzy:

  1. właśnie się rozglądam za jakimś serialem na wakacje, więc będę miała na uwadze Outlandera :v

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM pochwala taki wybór, aczkolwiek sam Outlander na wakacje, to dużo za mało ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Epickość tego komentarza jest po prostu epicka!
      Zresztą eM nie mogła się spodziewać niczego innego po Gosiarelli!

      Usuń
  3. Jamie Fraser mnie przekonał ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM wiedziała, że Jamie wszystkie Panie przekona do obejrzenia Outlandera. I pewnie część Panów ;)

      Jedno zdjęcie wyraża więcej niż tysiąc słów ;)

      Usuń
  4. A więc serial na wakacje znaleziony! =]

    http://thebookishcity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam Outlander na wakacje nie wystarczy! Przemyśl dobrze sprawę! ;)

      Usuń
  5. Logika, Jamie, KSIĄŻKI! eM, daj buziaka
    Theta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh, eM na serio odwala czarną robotę ludzi z marketingu promujących seriale, które one poleca. Jedno. Właściwe. Zdjęcie. Odpowiedniego. Bohatera. Tyle i aż tyle ;) W każdym razie eM cieszy się, że wywołała entuzjazm!

      I eM nie da buziaka. eM buziaków nie rozdaje.

      Usuń
  6. A to mi przypomniało, że muszę nadrobić odcinki, które mi zostały do końca sezonu. Dużo ich nie ma, ale zawsze... Teraz muszę nadrobić powieści, które sterczą na półce. Jak tak podpatrzyłam na opisach, to historia Claire i Jamiego będzie miała jeszcze z tysiąc zwrotów akcji.
    No i dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie odcinki są najbardziej WOW, więc nadrabiaj, nadrabiaj! ;)
      eM powieści może i by kupiła sobie, ale jakoś ostatnio eM bardzo dużo myśli przed zakupem książek, dlatego wpakowanie siebie w kolejną, ogromną serię nie jest dobrym pomysłem. Ale przeczytać, pewnie przeczytać. Prędzej czy później.
      Dużo zwrotów akcji <3

      Usuń
  7. Serial jest niesamowity, a klimat nieziemski. Jestem zauroczona Szkocją i całkowicie zmieniłam swój stosunek do kiltu! (i rudowłosych mężczyzn :D)
    Serial (i książki, of course) to oczywiście typowy romans z tłem historycznych wydarzeń, jednak ma on w sobie coś więcej; coś magnetycznego przez co nie mogłam się oderwać od czytania i oglądania!
    Polecam z całego serca książki!
    Ja już nie mogę się doczekać 2 sezonu serialu ;)

    inalcanzable97

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa! eM zapomniała wspomnieć o rudości Jamie'ego, bo tego czasami nie widać, tak jak powinno!
      eM obstawia, że z "Obcą" będzie miała taką samą relację jak z "Jeźdźcem miedzianym", gdzie eM mocno marudziła na temat stylu, na temat bohaterów, a dwie części wciągnęła w ciągu tygodnia. A też niezłe cegły były ;)

      eM też się nie może doczekać drugiego sezonu! Teraz jej tak smutno jest, jak nie ma znanych seriali do oglądania :(

      Usuń
  8. Muszę zacząć oglądać! :)
    soelliee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Obejrzałam cały sezon :D W sierpniu, ale w formie mini maratonów. Zakochać się można w tym show, choć podobnie jak Ty książek jeszcze z tej serii nie czytałam. Jamie i Claire - istne OTP <3 Jeśli zaś chodzi o przodka męża Claire - to ja także obawiałabym się jego fanów (mam nadzieję, że te drzwi w finałowym odcinku skutecznie wykluczyły go z dalszej akcji).
    To kiedy kolejny sezon? :D

    OdpowiedzUsuń