Ile razy macie tak, że po przeczytaniu książki lub obejrzeniu serialu czy filmu, chcecie od razu podzielić się z kimś swoimi przemyślen...

Przewodnik eM po fandomach

/
10 Komentarze
Ile razy macie tak, że po przeczytaniu książki lub obejrzeniu serialu czy filmu, chcecie od razu podzielić się z kimś swoimi przemyśleniami? Najlepiej byłoby, gdyby taką osobą był ktoś z Waszych znajomych, jednak może zdarzy się tak, że nie podzielają oni Waszego zainteresowania.
Wręcz patrzą na Was jakby nagle wyrosła Wam druga głowa. Z rogami. 

W takich momentach pozostaje zwrócenie się w stronę Internetu. 
Co nie jest łatwą sprawą, ponieważ w większości przypadków, kiedy radośnie będzie szukali informacji na interesujący Was temat, spotkacie się ze ścianą. Czyli fandomem.


Fandomy z jednej strony to cudowne miejsca, gdzie możecie znaleźć ludzi pozytywnie kopniętych na tym samym punkcie co Wy. Z drugiej strony, to pole minowe. Jeden niewłaściwy ruch, a możecie spowodować wielką kłótnię. 
Co oczywiście bywa zabawne, jeżeli ktoś lubi obserwować takie zjawiska. (Tak jak na przykład eM. Chociaz eM chyba nigdy nie wywołała kłótni. eM tylko obserwuje. Z ukrycia. Z dużą ilością popcornu w pobliżu). 

Dlatego pierwsze kroki w nowym fandomie, szczególnie jeżeli używasz tumblr'a, są ciężkie.
Bo teoretycznie wszystko wiesz, a w praktyce siedzisz, patrzysz na monitor i zastanawiasz się, czy trafiłaś/łeś pod odpowiedni adres.


Tak, tak. eM z łezką w oku wspomina swoje pierwsze kroki w pierwszych fandomach. Było ciężko, ale dzięki powolnemu sprawdzaniu informacji, eM udało się przetrwać. I w pewnym sensie zrozumieć je.

Oczywiście, każdy fandom rządzi się swoimi prawami. Dlatego eM po rozmowach z kilkoma osobami, postanowiła stworzyć Przewodnik po fandomach. eM postara się co najmniej raz w miesiącu zagłębić się w jeden z fandomów i przedstawić Wam najważniejsze informacje, które powinniście o nim wiedzieć. Nie będą to suche fakty, to będą raczej wytwory ludzi, którzy już sami nie wiedzą co jest prawdziwe, a co wymyślone. Kto jest ulubieńcem, kto ma cechy zaklepańca i czemu wszyscy rozmawiają o postaci, która pojawiła się tylko przez chwilę.

Jak eM to dobrze zna. 

Ten post, będzie swojego rodzaju wstępem, w którym eM wyjaśni terminy, którymi będzie się posługiwała w poszczególnych odcinkach. Większość z nich jest pewnie znana, ale eM nie ma ochoty się tłumaczyć, dlatego proszę bardzo.

Kolejność przypadkowa. Jeżeli eM o czymś zapomniała, to dajcie znać!


Parring- czyli związek. Często nazywany w skrócie ship od relationship. Mówiąc o swoim shipie, często używana jest piosenka Dido White Flag, a w szczególności wers "I will go down with this ship", który ma na celu ukazanie jak bardzo chcemy, żeby postacie były razem.

OTP (One True Parring). Jedyny Słuszny i Prawdziwy Związek. Moim zdaniem. Twoim zdaniem. OTP występujące w książce/serialu/filmie nie zawsze musi być OTP wielbionym przez fandom.

Incest- romantyczny związek pomiędzy rodzeństwem, rodzaj OTP. Początkowo nie wiadomo co o tym myśleć, potem okazuje się, że w każdym fandomie znajdą się ludzie, którzy kibicują związkowi typu incest. Serio.

Slash- termin używany w odniesieniu do związków osób tej samej płci, rodzaj OTP. Najczęściej używane w stosunku do mężczyzn. Wersja żeńska nazywana femslash. Bardzo popularne w fandomach. Nawet nie wiecie jeszcze jak bardzo.

BrOTP- Jedyni i Prawdziwy Przyjaciele na Zawsze, jeżeli ktoś zepsuje ich przyjaźń, życia fandomie nie będzie miał.

Fanfiction- lek na kaca książkowego/serialowego/filmowego. Forma pisemna.

Fanvideo- jak wyżej. Forma filmu.

Fanart- jak wyżej. Forma obrazkowa.

Fanmix- muzyczny mix odpowiedni dla danego fandomu/parringu/postaci.

Kanon- rzecz święta, to czego możemy się dowiedzieć od twórców o ich dziele. Jak to z rzeczami świętymi bywa, istnieją do nich dodatki w postaci headcanon.

Headcanon- założenie, które zostało przyjęte przez część osób w fandomie. Zazwyczaj dotyczą informacji, których fandom by pragnął, ale nigdzie nie może ich dostać. Często bardzo dobrze wpasowane w świat przedstawiony. Tak dobrze, że po jakimś czasie nikt nie wie co jest prawdą, a co headcanonem.

AU (Alternative Universe) Alternatywny Wszechświat. Czyli stare jak świat gdybanie co by było, gdyby? Od najmniejszych zmian, po zmiany gdzie takie same pozostają jedynie imiona.

OOC (Out of character) określenie postaci, która zachowuje się niezgodnie ze swoim charakterem. Częsty przypadek w fanfiction. Czasami fandom twierdzi, że postać zaczyna się zachowywać OOC w kanonie. Wtedy jest ciężko.
Najlepiej wtedy przeczekać taką burzę w bezpiecznym miejscu.

Crossover- czyli pomieszanie dwóch lub kilku fandomów. Najlepiej wygląda to na Fanartach i w Fanvideo. Znaczy według eM tak jest. Wy możecie mieć inne zdanie.

Spoiler- największe zło tego świata. Gorsze niż najgorsza rzecz. Istnieją osobniki, która uwielbiają psuć zabawę innym. Jeżeli nie chcesz zostać zaspoilerowany, a wyszła nowa książka lub nowy film/ odcinek serialu, musisz odciąć się od fandomu. Dopóki nie nadrobisz. No chyba, że nie boisz się spoilerów...

Pierwszy odcinek już niedługo, eM ma już nawet zaplanowane o czym będzie pisała!
Jeżeli macie pomysł o jakim fandomie eM mogłaby zrobić przewodnik, to piszcie w komentarzach. Jest szansa, że eM weźmie Wasze pomysły pod uwagę. 


Patrz! To też Ci sie może spodobać!

10 komentarzy:

  1. Alex czeka na pierwszy odcinek. Z niecierpliwością.
    I Alex dziękuje za ten słowniczek, bo kilku pojęć nie znała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM się bardzo cieszy, że słowniczek już się przydał!

      Pierwszy odcinek powinien być już niedługo. Jeżeli wena dopisze ;)

      Usuń
  2. Świwtny pomysł! Nie mogę się doczekać na pierwszy fandom :) Fandom to dobro. Kiedyś o tym nie wiedziałam, ale kiedy tak bardzo wkręciłam się w The 100 wszystko się zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj! eM bardzo się cieszy, że pomysł się podoba!
      Zobaczymy co będzie po pierwszym odcinku ;)

      Fandom to cudowne miejsce. Trochę dziwne, ale cudowne <3

      Usuń
  3. Fajnie to wyszło :D Chyba jednak jestem choć troszkę na czasie, bo znam większość z tych pojęć - nie wiedziałam tylko o tym "Slash" czy "Incest", że to ma osobne nazwy. To znaczy OTP typu Slash widziałam nie jeden raz... tylko jakoś nie mogę znaleźć przykładu dla Incest, ale ... wiadomo, jak ludzie potrafią tworzyć swoje OTP - nikt by nawet o tym nie pomyślał.
    Pomysł na odcinek przewodnika mam - "Outlander" :D Oj, tutaj się będzie działo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM się cieszy, że wyszło dobrze, bo miała sporo obaw. eM wie, że większość terminów jest znana, ale jednak woli mieć pewność, ze każdy wie o co chodzi, żeby nie musiała co chwilę tłumaczyć o co chodzi.
      Incest? Może trochę eM źle napisała, bo niekoniecznie musi być to rodzeństwo, ogólnie członkowie rodziny, ale pierwsze z brzegu to ludzie shippujący Clary i Sebastiana z Darów Anioła. Mało ich jest, ale tacy są!
      "Outlander" jest całkiem niezłym pomysłem! Chociaż to, że eM nie czytała książek, może być dla niej problemem w zrozumieniu tego fandomu. Z drugiej strony, eM jest go ciekawa, bo dostał strzał prosto w serce od Autorki. Ale eM nie napisze teraz czemu :D

      Usuń
  4. Genialne! Większość definicji znam, choć niektóre pod nieco innymi nazwami, ale cześć to dla mnie zupełna nowość. Jestem zafascynowana i czekam na więcej!
    M ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! Nieco inne nazwy? Jakie? eM jest ciekawa, bo jakoś sobie nie może przypomnieć innych nazw ;)
      Jak wszystko dobrze pójdzie, pierwszy przewodnik będzie w weekend. Ale to jeżeli wszystko pójdzie eM zgodnie z planem ;)

      Usuń
  5. Kurczę, bardzo ciekawie zapowiada się ta seria postów! Wydawało mi się, że sporo wiem o fandomach (nigdy do żadnego oficjalnie nie należałam, moje koleżanki jednak są wielkimi fankami pewnych vlogerów i dwóch seriali, a poza tym, tak jak eM, Pola bardzo lubi obserwować), ale po tym wpisie pokornie muszę przyznać, że jednak się myliłam. Bardzo dziękuję za tak przydatny słowniczek, poszerzyłam moją wiedzę, zdecydowanie:D
    Również jestem zdania, że crossovery najlepiej wychodzą na fanartach (nie oglądam za bardzo fanvideo, więc w tym temacie nie mogę się wypowiedzieć). Jestem wielbicielką rysunków Virii, znasz ją może?
    Ojej, fanfiction... kiedyś tworzyłam jedno, do książek pana Riordana (o Percym Jacksonie), razem z koleżankami. Wykorzystałyśmy jedynie ideę obozów dla nastoletnich półbogów i mitologii w XXI wieku, bohaterowie i w ogóle wszystko- to było nasze. Poziom nie był powalający, delikatnie mówiąc, ale aż się łezka w oku kręci na wspomnienie naszych początków;)
    Spoilery. O matko. Spoilery są złe. Tak bardzo, bardzo złe. Jestem dziwnym człowiekiem, który nie przeczytał wszystkich książek o Harrym Potterze (jedynie trzy pierwsze), a non stop trafia na podłe spoilery, więc wie, kto i kiedy zginie. Czuję się poszkodowana. Nigdy też nie zapomnę, kiedy moja koleżanka zdradziła mi zakończenie ,,Znaku Ateny". O tak, spoilery to czyste zło!
    Pozdrawiam ciepło i z niecierpliwością wyczekuję kolejnych odcinków!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku! eM uwielbia, kiedy jej wpisy się komuś przydają, to takie plus pięć do fajności w jej głowie ;)
      Virii eM nie zna, ale pewnie zaraz obczai kto to i co za cuda tworzy.
      Fanficki chyba każdy kiedyś tworzył i większość osób wolałaby zostawić ten etap swojej twórczości daleko za sobą. Przynajmniej eM się tak wydaje, bo eM chciałaby tak zrobić.
      Spoilery są złe, to prawda, szczególnie kiedy wychodzi coś świeżego. Wtedy unikanie spoilerów to prawie jak unikanie min.
      A z Harrym niestety musisz przejść z tym na porządek dzienny, bo Harry jest tak popularnym zjawiskiem, że nawet jeżeli ktoś nie czytał ani nie oglądał Harry'ego to pewnie wie jak się kończy ;)
      Ale ogólnie eM jest na nie, jeżeli chodzi o spoilery!

      Usuń