Nadszedł dzień, w którym skłonność eM do ulegania ładnym okładkom nie doprowadziła do wpisu w którym eM marudzi, że ładne okładki znowu j...

Nadszedł dzień, w którym skłonność eM do ulegania ładnym okładkom nie doprowadziła do wpisu w którym eM marudzi, że ładne okładki znowu ją pokonały. 

No ale jak mogło by być inaczej. W końcu mowa o Jane Austen. 
Jej historie nie potrzebują ładnych okładek. 
One obronią się same. I pewnie nie potrzebują, żeby broniła ich dziewczyna, która pisze o książkach i innych tworach kultury w trzeciej osobie. 

Bo eM po przeczytaniu Dumy i Uprzedzenia nawet przez myśl nie przeszło, żeby napisać o niej na blogu. Tak naprawdę, na jej temat zostało już wszystko powiedziane. Albo prawie wszystko. Najpopularniejsza książka Jane Austen była inspiracją dla innych twórców, jej bohaterowie stali się swego rodzaju archetypami. Nawiązania do Dumy i Uprzedzenia możemy znaleźć na każdym kroku. 


Jeżeli pamiętacie, co eM pisała na temat Szklanego tronu , to powinniście być zdziwieni, że czytacie tekst o kolejnych dwóch częściach ...

Jeżeli pamiętacie, co eM pisała na temat Szklanego tronu, to powinniście być zdziwieni, że czytacie tekst o kolejnych dwóch częściach tej serii. 

eM sama jest zdziwiona. Szczególnie swoją opinią na ich temat. 

Nie to, żeby eM nie miała w planach przeczytania drugiej części! Ba, chciała ją przeczytać, żeby upewnić się czy miała rację w swojej ocenie, bo bądźmy szczerzy, według opisów, Szklany tron posiadał wszystkie te cechy, które eM lubi w książkach. Młodzieżowych, żeby nie było. 

Dlatego kiedy eM walczyła z sesją, a myśl o rozpoczęciu nowej serii wzbudzała w eM niechęć, postanowiła dać szansę Koronie w mroku. 

eM zdaje sobie sprawę, że chcieliście, żeby zabrała głos w tej sprawie.  Ba! eM sama chciała zabrać głos w tej sprawie, ale najpierw ...

eM zdaje sobie sprawę, że chcieliście, żeby zabrała głos w tej sprawie. 
Ba! eM sama chciała zabrać głos w tej sprawie, ale najpierw czekała aż się więcej obsady pojawi, a potem eM nie miała czasu i pisze to co miała napisać dopiero teraz. Czyli w trakcie kręcenia drugiego odcinka przez obsadę. 

Czas i eM. Te dwa słowa nigdy nie powinny stać obok siebie


Nadszedł czas podsumowań. eM ma wiele do napisania. Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał poprzednich części, eM zaprasza do swojego mar...

Nadszedł czas podsumowań.
eM ma wiele do napisania.

Jeżeli ktoś jeszcze nie czytał poprzednich części, eM zaprasza do swojego marudzenia na temat pierwszej części oraz drugiej.

O samej trzeciej części eM najchętniej napisałaby jedno: Meh.
I nie, eM nie ma tu na myśli mchu. eM ma tu na myśli onomatopeję, która wyraża wszystko co eM sądzi o tym co się stało z potencjałem tej serii.