eM w końcu udało się wyrwać na chwilę z objęć sesji (jeszcze tydzień, jeszcze tydzień!) , żeby napisać obiecany tekst o drugim odcin...



eM w końcu udało się wyrwać na chwilę z objęć sesji (jeszcze tydzień, jeszcze tydzień!), żeby napisać obiecany tekst o drugim odcinku serialu-na-który-mocno-czekała-a-teraz-nie-może-jeszcze-go-uczciwie-ocenić.

Było lepiej.
Przynajmniej, jeżeli chodzi o montaż. eM nie dopatrzyła się niedopasowanych scen, więc nawet jeśli nadal było coś nie tak, to nie aż w takim stopniu, żeby eM musiała marudzić. 

Niestety, nadal w powietrzu unosi się zapach ludzi, którzy bardzo chcą, żeby coś wyszło dobrze, a z różnych powodów im to nie wychodzi. 

Może i nie jest źle, historia trochę zwolniła tempa, ale nadal jest sporo niedopowiedzeń (czy ktoś kto nie czytał książek, może się wypowiedzieć, czy nadąża za tym co się dzieje?), aktorzy wcielający się w bohaterów grają nierówno (no dobra, oprócz Simona i Aleca. To oni powinni dostać swój własny serial!), a niektóre teksty brzmiały przez to... niezbyt dobrze. 


Ale cały czas serial jest numerem jeden, jeżeli chodzi o pokazanie relacji między postaciami. 
Może i są zmiany w odniesieniu do książki, może i trzeba dbać o bezpieczeństwo przeciwpożarowe momentami, ale o relacjach (no może po za Clary i Jace'em, oni nawet w książkach nie mieli cudownej relacji) eM nie da złego słowa powiedzieć. Przynajmniej na razie. 


Szczególnie, że wszyscy wyglądają cudnie na gifach.
To może zrobić niemy serial?

Tego też się pewnie spodziewaliście, prawda? Spokojnie, eM nie przyszła tu piać z zachwytu, bo nie ma za bardzo powodów, żeby to rob...


Tego też się pewnie spodziewaliście, prawda?
Spokojnie, eM nie przyszła tu piać z zachwytu, bo nie ma za bardzo powodów, żeby to robić (no dobra, może kilka by się znalazło).
eM będzie Wam marudziła o pierwszym odcinku, a o drugim posłuchacie za tydzień, jeżeli sesja jej nie pochłonie.
I nie bójcie się, spoilery będą wyraźnie zaznaczone! 

To co eM obejrzała, a co nazwano pilotem serialu nie było złe. Szczególnie jeżeli chodzi o porównywalne piloty z innych seriali.
Piloty zawsze są gorsze. Przypomnijcie sobie jak po raz pierwszy obejrzeliście pilot Teen Wolfa, który tak naprawdę zdobył popularność w trzecim sezonie. Przypomnijcie sobie Pamiętniki Wampirów z ich dziwną, sztuczna mgłą i ruszeniem akcji dopiero około 7 odcinka.  Przypomnijcie The Royals, które było tak głupie, że aż cudowne, które teraz naprawdę jest lepsza i z odcinka na odcinek pnie się do góry.

Shadowhunters ze swoim pilotem idealnie się wpasowuje do tej ekipy.

Chyba nikogo nie dziwi ten post. W ciągu ostatnich kilku miesięcy, eM wracała do blogosfery jedynie po to, by wyrzucić z siebie emocje d...


Chyba nikogo nie dziwi ten post.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy, eM wracała do blogosfery jedynie po to, by wyrzucić z siebie emocje dotyczące nowych informacji na temat serialu, którego jeszcze nie widziała, a który dostał zielone światło tylko dzięki temu, że film, który był ekranizacją tej samej serii okazał się klapą.

Nie, eM wcale nie podchodzi do tego serialu emocjonalnie.
Tylko tak się wydaje.

No dobrze, eM bardzo by chciała, żeby tym razem wszystko wyszło dobrze.
Bo chciałaby zobaczyć ekranizację drugiej serii ze świata Nocnych Łowców.
Bo mimo, że gdyby teraz przeczytała pierwszą część nie byłaby pewnie aż tak zachwycona, to eM uważa Dary Anioła za jedną z jej ulubionych serii.

Zabawa na całego zacznie się już niedługo.
Został już tylko tydzień!

Dlatego dla dobra swojego i Waszego, stworzyła poradnik, w którym znajdziecie kilka rad, które możecie wykorzystać czekając ostatnie kilka dni na premierę Shadowhunters

Są różne kryteria, dzięki którym możemy łatwo określić, czy dana książka się komuś naprawdę podobała.  Za jedno z nich eM przyjęłaby to...

Są różne kryteria, dzięki którym możemy łatwo określić, czy dana książka się komuś naprawdę podobała. 
Za jedno z nich eM przyjęłaby to, czy ktoś przeczytał daną pozycję więcej niż jeden raz. No i oczywiście, czas w jakim to zrobił. 

Kryterium może i banalne, posiadające wiele wyjątków (o których eM nie ma ochoty, ani zamiaru pisać), jednak w świecie książkoholików najprostsze. 

Na początku każdego roku (i nie tylko) na blogach (i nie tylko) pojawiają się postanowienia o nadrobieniu nieprzeczytanych książek z półki. Dodajmy do tego czytanie książek na które czekamy w danym roku i czasu na powtórne czytanie zostaje bardzo mało. 


A przynajmniej tak to wygląda u eM.

Nie wspominając o czasie przedsesji, sesji i posesji, który cały czas stara się, żeby eM nie czytała wszystkiego w takim tempie jakim by chciała.  

Dlatego, kiedy eM pisze, że Stację Jedenaście przeczytała w tym roku dwa razy, to uwierzcie, sprawa jest poważna.